Ceny w sklepach pędzą 2 razy szybciej niż inflacja. "Najwyraźniej to akceptujemy"

Ceny w sklepach detalicznych rosną niemal dwukrotnie szybciej niż oficjalny wskaźnik inflacji, osiągając w lutym 2026 roku średni wzrost o 3,8% w ujęciu rocznym. Jakie produkty najbardziej podrożały?

2026-03-12, 09:37

Ceny w sklepach pędzą 2 razy szybciej niż inflacja. "Najwyraźniej to akceptujemy"
Płacenie kartą w kasie samoobsługowej. Foto: Bartlomiej Magierowski/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Codzienne zakupy drożeją w stopniu znacznie przekraczającym to, co sugerują odczyty GUS, a wskaźnik dla żywności wyniósł wedlug UCE Research 3,4% rok do roku.
  • Najmocniej poszybowały koszty używek oraz chemii gospodarczej, wyprzedzając nawet słodycze i podstawowe produkty spożywcze, takie jak pieczywo czy mięso.
  • Skumulowany efekt dotychczasowych podwyżek oraz niewidoczne w statystykach zjawisko zmniejszania gramatury opakowań sprawiają, że realne koszty życia pozostają na historycznie wysokich poziomach.


Z najnowszego raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych", opracowanego przez ekspertów z UCE Research oraz Uniwersytetów WSB Merito, wynika, że ogólny wskaźnik inflacji tylko po części oddaje rzeczywiste tempo wzrostu cen w sklepach. W lutym 2026 roku koszyk najczęściej kupowanych produktów podrożał średnio o 3,8% w ujęciu rocznym.

Wartość ta potwierdza stabilizację podwyżek na wyższym od ogólnej inflacji poziomie, zważywszy że w styczniu obserwowano dynamikę rzędu 3,7%, a w grudniu minionego roku – ponownie 3,8%. Żywność odnotowała w lutym wzrost na poziomie 3,4%, co stanowi kontynuację powolnego, lecz zauważalnego przyspieszenia po wynikach ze stycznia (3,2%) i grudnia (3,1%).

Różnica między sklepowymi półkami a oficjalnymi raportami jest niemal dwukrotna - styczniowy odczyt inflacji konsumenckiej (CPI) według GUS wyniósł 2,2%.

- To oznacza, że ceny w sklepach rosły dotychczas prawie dwa razy szybciej. Właśnie dlatego konsumenci często mają poczucie, że rzeczywistość jest gorsza, niż mówią oficjalne dane. Nasz raport koncentruje się stricte na wybranej, ale bardzo ważnej z perspektywy konsumenta grupie produktów codziennej potrzeby. Wskaźnik CPI obejmuje znacznie szerszy, ważony koszyk towarów i usług, w tym paliwa, usługi czy elektronikę, a te kategorie potrafią istotnie obniżać ogólny wynik - skomentował ten rozdźwięk w danych dr Robert Orpych z Uniwersytetu WSB Merito.

Naukowiec dodał, że choć obecnie rynek operuje w warunkach umiarkowanej inflacji, to portfele kupujących ucierpiały przede wszystkim wskutek skumulowanych podwyżek nakładających się na siebie przez ostatnie trzy lata.

Shrinkflacja: mniej za tyle samo

Jak producenci ukrywają wzrost cen.

100g 5,00 zł
VS
80g 5,00 zł

Podatek od nieuwagi

Płacąc tę samą kwotę za mniejsze opakowanie, w rzeczywistości zgadzasz się na podwyżkę ceny o kilkanaście procent.

Skanowanie cen: Nasz mózg w sklepie działa w trybie oszczędzania energii – skupia się na dużych cyfrach z ceną, niemal całkowicie ignorując mały druk z gramaturą.

Lęk przed wzrostem: Producenci wiedzą, że bardziej boisz się podwyżki o złotówkę niż utraty kilku kostek czekolady. Spadek wagi jest mniej bolesny psychologicznie niż fizyczny wydatek.

Realny koszt zmiany

Spójrzmy na liczby dla przykładu czekolady powyżej:

Cena pierwotna: 50 zł / kg

Cena po shrinkflacji (80g za 5zł): 62,50 zł / kg

TO PODWYŻKA O 25%!
Złota zasada: sprawdzaj drobny druk na etykietach
Zawsze sprawdzaj cenę za kilogram (kg) lub litr (l) na małej etykiecie pod produktem. To jedyna wartość, która pozwala wykryć shrinkflację i uczciwie porównać oferty.

Ceny w sklepach. Co podrożało najbardziej?

Liderem lutowych cenników okazały się używki, za które trzeba było zapłacić aż o 10,3% więcej niż przed rokiem. Tuż za nimi uplasowała się chemia gospodarcza z wynikiem wyższym o 8,2%, a podium najszybciej drożejących towarów zamknęły słodycze i desery (wzrost o 7,3%). Wyraźnie więcej kosztowały także fundamentalne elementy jadłospisu – pieczywo podrożało o 6,4%, a mięso o 5,4%.

- Zmiany cen żywności z pewnością mają znaczenie, bo dotyczą wszystkich kupujących w zasadzie każdego dnia. W przemyśle spożywczym ceny sprzedaży spadły w ciągu roku o 3,2%, a w sklepach – o podobną wartość wzrosły. Najwyraźniej jako konsumenci akceptujemy taki poziom cen. W końcu w ciągu ostatniego roku przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 6%. Stać nas na "przełknięcie" wyższych cen żywności – zauważył dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.

Dzięki obfitym zbiorom oraz korzystnej sytuacji podażowej na rynku europejskim, warzywa staniały w skali roku o 2,5%. Produkty sypkie podrożały o 0,8%, a owoce o 1,6%.

Autorzy raportu dodali, że klientów dotknął nie tylko bezpośredni wzrost cen, pokazując strategię unikania bezpośrednich podwyżek poprzez redukowanie objętości towaru przy zachowaniu jego dotychczasowej ceny. Z powodu shrinkflacji klient płaci tę samą cenę za opakowanie, ale otrzymuje w nim mniejszą porcję produktu, tym samym płacąc za niego więcej.

Autorzy raportu "Indeks cen w sklepach detalicznych: przeanalizowali ponad 84 tysiące cen w 39,5 tysiącach placówek handlowych reprezentujących 62 sieci. Zestawienie, obejmujące dyskonty, hipermarkety i sklepy typu convenience, dotyczyło 17 kategorii i ponad 100 najczęściej wybieranych przez Polaków artykułów pierwszej potrzeby.

Czytaj także:

Źródło: UCE Reserach/WSB Merito/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej