Afera wokół nominacji Mandelsona. Chodzi o powiązania z Epsteinem
Brytyjski rząd w ogniu krytyki po publikacji dokumentów na temat Petera Mandelsona. Premier Keir Starmer mierzy się z zarzutami o zignorowanie ostrzeżeń w sprawie powiązań dyplomaty z Jeffreyem Epsteinem oraz o przyznanie mu kontrowersyjnej odprawy z publicznych środków.
2026-03-12, 13:00
W brytyjskiej polityce wrze po publikacji dokumentów o Mandelsonie
Politycy opozycyjnej Partii Konserwatywnej domagają się wyjaśnień i twierdzą, że sprawa pokazuje poważny błąd rządu. Ich zdaniem premier powinien odpowiedzieć w parlamencie, dlaczego zdecydował się na nominację Mandelsona, choć był ostrzegany o jego powiązaniach z Epsteinem.
Krytyczne komentarze pojawiają się także w brytyjskich mediach. Część komentatorów ocenia, że publikacja dokumentów stawia premiera w trudnej sytuacji politycznej i może zaszkodzić jego wizerunkowi. Ich zdaniem sprawa podważa obraz Starmera jako polityka, który zapowiadał przywrócenie wysokich standardów w życiu publicznym.
Dodatkowe kontrowersje wywołały informacje o pieniądzach wypłaconych po dymisji Mandelsona. Z dokumentów wynika, że początkowo polityk domagał się ponad 500 tysięcy funtów odprawy - czyli około 2,5 miliona złotych. Ostatecznie otrzymał 75 tysięcy funtów, czyli ponad 375 tysięcy złotych, z publicznych środków.
Czytaj także:
- Jego zdjęcie było w aktach Epsteina. Były brytyjski minister aresztowany
- Żurek apeluje do Polaków ws. afery Epsteina. "Bardzo ważne"
- Afera Epsteina. Prokuratura wszczyna śledztwo ws. polskiego wątku
Źródło: Polskie Radio/Anna Rączkowska/asz