Gigant z Antarktydy właśnie się rozpada. "Najdłużej 'żyjąca' góra lodowa"
Góra lodowa A23a wkrótce przestanie istnieć - twierdzą naukowcy. Jeszcze niedawno był to największy tego typu obiekt na Ziemi. Obecnie rozpada się i topnieje w bardzo szybkim tempie.
2026-03-12, 17:30
Góra lodowa A23a od początku imponowała badaczom
Kiedy A23a oderwała się od lądolodu Antarktydy, miała powierzchnię ponad dwukrotnie większą od aglomeracji Londynu. Przez lata była uwięziona na płytszych wodach lodowego kontynentu, jednak kilka lat temu zaobserwowano, że ponownie zaczęła się przemieszczać.
Omawiana góra lodowa oddzieliła się od Antarktydy w 1986 roku. Wówczas zajmowała obszar o powierzchni 4 tys. km kwadratowych. Osiadła na Morzu Weddella, gdzie pozostała praktycznie w bezruchu przez 30 lat.
Dopiero w 2020 roku naukowcy zaobserwowali, że A23a zaczęła się poruszać wzdłuż Półwyspu Arktycznego. Następnie skierowała się w stronę Orkadów Południowych. Utknęła tam na osiem miesięcy w wirze oceanicznym, nazywanym kolumną Taylora.
Podróż na cieplejsze wody
Później zgodnie z prądami oceanicznymi zaczęła przemieszczać się w kierunku Georgii Południowej. Tam ponownie "zakotwiczyła" na kilka miesięcy. Już wówczas znalazła się w rejonie niebezpiecznym dla gór lodowych. Wiele z nich kończy tam swoją tułaczkę po oceanie.
W przypadku A23a było jednak inaczej. Okrążyła wyspę od zachodu i popłynęła dalej na północ w kierunku cieplejszych wód. Co więcej, na przełomie grudnia i stycznia znacząco przyspieszyła i już wtedy stało się jasne, że topnienie następuje w coraz bardziej zaawansowanym stopniu. Poszczególne części odrywały się od góry, a na jej powierzchni pojawiły się jeziora słodkiej wody o głębokości nawet kilku metrów.
A23a stała się najdłużej istniejącą górą lodową znaną ludzkości. - Zarówno jej podróż, jak i długowieczność są imponujące - stwierdził były pracownik University of Maryland dr Christopher Shuman. Obserwację jej trasy porównał do serialu, w którym "nigdy nie wiesz, co stanie się zaraz".
Nagłe topnienie
Jednak historia tego obiektu dobiega końca, na co wskazuje tempo, w jakim zmniejsza swoją powierzchnię. Gdyby umieścić ją w kanale La Manche jeszcze na początku 2025 roku, sięgałaby niemal od wyspy Wright, do francuskiej Normandii. Miała wówczas ok. 3,6 tys. km kwadratowych powierzchni. Obecnie jej szerokość nie stanowi nawet połowy dystansu między Calais a Dover, a powierzchnia zmniejszyła się do 180 km kwadratowych.
- Obserwowanie, jak przez tak długi czas zachowuje stabilność, a potem rozpada się w ciągu roku, było fascynujące - powiedziała dr Catherine Walker z Woods Hole Oceanographic Institution w USA.
Obecnie to, co zostało z A23a znajduje się na południowym Atlantyku - w strefie, gdzie woda ma temperaturę ok. 10 st. C, podobnie zresztą jak powietrze. To napędza proces jej ostatecznego rozpadu. Jej podróż i tak fascynuje naukowców. Mało która góra lodowa docierała tak daleko. Tymczasem A23a znajduje się obecnie bliżej równika, niż wspomniany wcześniej Londyn. Zdaniem prof. Adriana Luckmana, wszelki ślad po górze zniknie w ciągu kilku tygodni.
- Megagóra lodowa na kursie kolizyjnym. Kruszy się i dryfuje
- Zagrożenie dla zwierząt. Lodowy gigant blisko brytyjskiej wyspy
- Jest dwukrotnie większa od Londynu. Największa góra lodowa zaczęła dryfować po oceanie
Źródła: Polskie Radio/BBC/egz