Rząd próbuje ratować SAFE. "Nie złożyliśmy broni"

Rzeczniczka rządu ds. SAFE przekazała, że gabinet Donalda Tuska spróbuje wprowadzić rozwiązanie, które umożliwi wykorzystanie środków SAFE przez Policję, Straż Graniczną oraz SOP pomimo prezydenckiego weta. - My broni nie złożyliśmy. Przez ostatnie kilka dni pracujemy 24 godziny na dobę i gdyby to było proste bez ustawy, to tej ustawy by nie było - tłumaczyła w Polskim Radiu 24 Magdalena Sobkowiak-Czarnecka (PSL).

2026-03-16, 18:10

Rząd próbuje ratować SAFE. "Nie złożyliśmy broni"
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Foto: Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W piątek rząd przyjął uchwałę umożliwiającą skorzystanie z programu SAFE, ale z okrojeniem pierwotnych założeń co do przeznaczenia unijnych środków
  • Jak poinformowała Sobkowiak-Czarnecka, trwają prace nad rozwiązaniem, które pozwoliłoby na powrót do początkowych planów
  • Rzeczniczka rządu podkreśliła jednak, że zapewnienie funduszy dla Policji, Straży Granicznej czy SOP, nie będzie łatwe

OGLĄDAJ. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka gościnią Kamila Szewczyka

Rada Ministrów odpowiedziała na zawetowanie przez Karola Nawrockiego ustawy wdrażającej program SAFE, poprzez przyjęcie uchwały, która upoważnia ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy dotyczącej pożyczki SAFE, którą zaciągnie Bank Gospodarstwa Krajowego na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Dzięki temu rozwiązaniu wsparcie może uzyskać wojsko, ale decyzja prezydenta pozbawiła dodatkowych funduszy inne służby - Policję, Straż Graniczną oraz SOP.

- Ustawa, która leżała na biurku prezydenta nie była o tym, czy Polska ma być częścią programu SAFE, ale była o tym, jak ten mechanizm powinien być dysponowany po polskiej stronie. To, co pojawiło się w ustawie to możliwość rozszerzenia listy dysponentów, czyli ministrów, którzy mogą wydatkować te środki nie tylko na ministra obrony narodowej, ale też ministra spraw wewnętrznych i administracji oraz ministra infrastruktury - mówiła gościni Polskiego Radia 24.

Posłuchaj

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka o decyzjach rządu ws. SAFE (24 Pytania - Rozmowa Polskiego Radia 24) 15:32
+
Dodaj do playlisty

"Będziemy podejmować walkę"

Sobkowiak-Czarnecka zaznaczyła, że środki, które miały być przeznaczone Polsce, nie są zagrożone. - Problem jest teraz ze znalezieniem odpowiedniego narzędzia prawnego. W piątek była decyzja Rady Ministrów, czyli uchwała, która mówi o tym, że środki z mechanizmu SAFE trafią do Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, a dzisiaj jedynym jego dysponentem jest minister obrony narodowej, ale pierwsza decyzja rządu, że środki SAFE to nadal sprawa aktualna i będą wydane na potrzeby wojska, już za nami. W tej samej uchwale napisaliśmy, że będziemy również podejmować walkę o to, żeby nie straciła Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa i projekty infrastrukturalne, ale nie ukrywam, że nie jest to teraz proste - przyznała.

Rzecznika rządu ds. SAFE podkreśliła, że gabinet Tuska nie składa broni. - Konkretem jest uchwała Rady Ministrów z piątku, która mówi, że Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański są uprawnieni do podpisania umowy z Komisją Europejską. Po drugie, budżet Ministerstwa Obrony Narodowej pozostaje pod ochroną, czyli to nie MON będzie spłacał pożyczkę SAFE. Są też wpisane narzędzia dotyczące ochrony antykorupcyjnej i deklaracja, że walczymy o to, aby pieniądze dla MSW oraz dla Ministerstwa Infrastruktury także mogły być spożytkowane - natomiast na szczegóły proszę dać nam jeszcze kilka godzin. My przez ostatnie kilka dni pracujemy 24 godziny na dobę i gdyby to było proste bez ustawy, to tej ustawy by po prostu nie było - dodała.

Zarzuty Boguckiego do uchwały. Rzeczniczka rządu odpowiada

Gościni audycji odniosła się również do słów Zbigniewa Boguckiego, którego zdaniem rząd, wprowadzając piątkową uchwałę ws. Programu Polska Zbrojna, złamał konstytucję. Szef Kancelarii Prezydenta zasugerował zaskarżenie decyzji Rady Ministrów do Trybunału Konstytucyjnego. - Rozumiem, że minister Bogucki powołuje się na zapis w konstytucji mówiący o ratyfikacji umów międzynarodowych. Z tego, co ja wiem, Unia Europejska to nie jest inne państwo. Jesteśmy jej częścią, a nawet jednym z największych krajów - wskazała.

- Gdyby trzymać się tych zasad, o których mówi minister Bogucki, to pierwszym, mającym problemy z konstytucją byłby minister Błaszczak, ponieważ to on zaciągnął pożyczkę w Korei, nie informując nikogo o jej szczegółach. Polacy, a także parlamentarzyści dowiedzieli się o niej z mediów koreańskich - podsumowała Sobkowiak-Czarnecka.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Dominika Główka

Polecane

Wróć do strony głównej