Manchester City ma nóż na gardle i liczy na cud. 4 przypadki od lat

We wtorek, 17 marca, Manchester City, który zmierzy się z Realem Madryt, spróbuje dokonać czegoś, co w historii Liga Mistrzów udawało się niezwykle rzadko. Od sezonu 1992/93 zaledwie cztery drużyny, które przegrały pierwszy mecz różnicą co najmniej trzech bramek, zdołały odrobić straty i awansować po rewanżu.

2026-03-17, 07:39

Manchester City ma nóż na gardle i liczy na cud. 4 przypadki od lat
Manchester City musi odrobić trzybramkową stratę w starciu z Realem Madryt . Foto: Reuters
Czytaj także:

Manchester City przed wyzwaniem

Manchester City znalazł się w bardzo wymagającej sytuacji. Tydzień temu drużyna Real Madryt rozbiła „Obywateli” aż 3:0, a największą gwiazdą wieczoru na Santiago Bernabeu był Federico Valverde, który już w pierwszej połowie skompletował efektownego hat-tricka. Taki przebieg wydarzeń uznano za spore zaskoczenie. Przed pierwszym gwizdkiem to zespół prowadzony przez Pepa Guardiolę był większym faworytem dwumeczu. Teraz jednak, grając przed własną publicznością, mistrzowie Anglii staną przed niezwykle trudnym zadaniem, jeśli chcą zachować realne szanse na walkę o najważniejsze klubowe trofeum w Europie.

Drużyna Guardioli zresztą nie będzie jedyną, która takiej sztuki będzie chciała dokonać w rewanżach tegorocznej 1/8 finału Ligi Mistrzów. We wtorek i środę przed szansą wyczynu stanie kilka zespołów. 

Sporting Lizbona spróbuje przed własną publicznością strzelić przynajmniej trzy gole rewelacji rozgrywek - Bodoe/Glimt, z którą przegrał przed tygodniem w Norwegii 0:3. Trzybramkową stratę w walce o ćwierćfinał obecnej edycji muszą odrabiać też piłkarze londyńskich zespołów Chelsea i Tottenhamu, które w pierwszych potyczkach uległy, odpowiednio, broniącemu trofeum Paris-Saint Germanin oraz Atletico Madryt po 2:5.

Trzy z czterech takich „powrotów” dotyczą Barcelony 

To właśnie Duma Katalonii jako jedyna awansowała do kolejnej rundy mimo czterobramkowej straty na półmetku rywalizacji. W sezonie 2016/17 przegrała na wyjeździe z Paris Saint-Germain 0:4, ale później zwyciężyła u siebie 6:1. Natomiast dwukrotnie Barcelona cieszyła się z trzybramkowej wygranej w pierwszych meczach, a mimo to nie zakwalifikowała się do kolejnej rundy. Tak było w sezonie 2017/18 przeciwko AS Roma (4:1 i 0:3) oraz rok później w rywalizacji z Liverpoolem (3:0 i 0:4).

Pierwszy przypadek odrobienia trzybramkowej straty miał miejsce w sezonie 2003/04, gdy AC Milan pokonał Deportivo La Coruna 4:1, a później przegrał 0:4. W poprzedniej rundzie - barażach o 1/8 finału - blisko celu był Juventus Turyn. Po porażce 2:5 w Stambule z Galatasaray po 90 minutach rewanżu prowadził 3:0, ale grając w dziesiątkę w dogrywce stracił dwa gole i odpadł.

Nikomu nie udał się jednak powrót po pięciobramkowej stracie. Przed takim zadaniem w środę w Monachium staną Nicola Zalewski i jego koledzy z Atalanty Bergamo. W pierwszym meczu u siebie przegrali  z Bayernem 1:6.

Drużyny, którym udało się odrobić co najmniej trzybramkową stratę w LM:

cztery bramki

FC Barcelona - Paris Saint-Germain 0:4, 6:1 (sezon 2016/17)

trzy bramki

Deportivo La Coruna - AC Milan 1:4; 4:0 (2003/04)
AS Roma - FC Barcelona 1:4; 3:0 (2017/18)
Liverpool - FC Barcelona 0:3; 4:0 (2018/19)

Źródło: PolskieRadio24.pl/PAP/ah

Polecane

Wróć do strony głównej