Spór o ETS. Tusk: wystosowaliśmy twardy manifest do Komisji Europejskiej
Premier Donald Tusk skierował do Komisji Europejskiej list w sprawie korekty systemu ETS. Wspólnie z innymi krajami unijnymi Polska będzie domagała się utrzymania darmowych praw do emisji CO2 dla przemysłu. Podczas konferencji PowerConnect Energy Summit 2026 w Gdańsku szef rządu wskazał, że konieczna jest gruntowna zmiana systemu handlu emisjami.
2026-03-18, 11:50
Donald Tusk skierował do KE list w sprawie korekty systemu ETS
- Chodzi o zmianę filozofii, o głęboką korektę w taki sposób, aby każde państwo członkowskie mogły liczyć na specyficzne podejście, które uwzględnia charakterystykę. W przypadku Polski jest to tak ważne, jeśli chodzi o energetykę ze względu na zaszłości - mówił premier Donald Tusk w środę podczas konferencji PowerConnect Energy Summit 2026 w Gdańsku.
Posłuchaj
Tusk zauważył, że w Europie, w tym w Polsce toczy się debata nt. cen energii i tego, w jaki sposób przyjąć "mądrzejsze, bardziej elastyczne, bardziej dostosowane do realiów każdego z państw, nakierowane na konkurencyjność, a mniej na ideologiczne wizje" prawo europejskie i reguły.
"Twardy manifest"
Poinformował, że razem z grupą państw wystosował list do Komisji Europejskiej, by możliwa była kontynuacja darmowych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu, w tym przemysłu polskiego. Doprecyzował, że jest to "twardy manifest" Polski, Włoch, Belgii, Austrii, Bułgarii, Słowacji, Grecji i innych państw, które są skłonne poprzeć to żądanie.
Czytaj także:
- Polska zarobiła 138 mld zł na ETS. 98,7 proc. pieniędzy nie trafiło tam, gdzie miało
- Umowa UE z Australią coraz bliżej. Rosną obawy polskich rolników
- Balony z tajemniczymi pakunkami wylądowały na posesji w Białymstoku
List do Komisji Europejskiej w sprawie zmian w systemie ETS podpisały również Włochy, Belgia, Austria, Bułgaria, Słowacja i Grecja. Inne państwa unijne są skłonne poprzeć proponowane korekty. W czwartek 19 marca i w piątek 20 marca sprawą ETS zajmą się unijny przywódcy podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli.
Źródła: Polskie Radio/PAP/hjzrmb