Skandal w rosyjskiej szkole. Dzieci na kolanach, nauczycielka z atrapą broni

Kontrowersyjna sesja zdjęciowa w jednej ze szkół w obwodzie czelabińskim wywołała burzę wśród rodziców. Na fotografii widać uczniów klęczących z rękami złożonymi jak do modlitwy, podczas gdy za nimi stoi nauczycielka z atrapą broni maszynowej. Choć część opiekunów wyraziła oburzenie, nie zabrakło także głosów bagatelizujących sprawę.

2026-03-24, 13:44

Skandal w rosyjskiej szkole. Dzieci na kolanach, nauczycielka z atrapą broni
Skandaliczne zdjęcie w jednej z rosyjskich szkół. Foto: Nexta

Pozowała z bronią za plecami dzieci. Skandal w Rosji

Sprawą zainteresowały się lokalne rosyjskie media, m.in. portal 74.ru. Na jego łamach opublikowano opis zdarzenia i reakcję szkoły, a także informację o kontroli resortu edukacji. Z ustaleń władz wynika, że zdjęcie zrobiono w szkole w rejonie uwielskim, a widnieją na nim uczniowie dziewiątej klasy.

Dyrektor placówki ocenił, że taka fotografia "nie powinna była powstać". Sytuację uznał za "naganną". Zaznaczył, że "żart przerodził się w problem", który trzeba będzie rozwiązać zarówno w gronie nauczycieli, jak i dzieci. Dodał również, że aby uniknąć podobnych incydentów w przyszłości, nauczycielka zostanie ukarana dyscyplinarnie.

Pedagożka, która wzięła udział w sesji, to wychowawczyni tej klasy. Szkoła zaznacza, że to kobieta o dużym doświadczeniu zawodowym, a jej własne dzieci uczyły się lub nadal uczą w tej samej placówce.

Rodzice zdenerwowani. Ale nie wszyscy

Co ciekawe, choć część rodziców była oburzona fotografią (również w kontekście przypadków szkolnych strzelanin w Rosji), byli i tacy, którzy stanęli w obronie nauczycielki. 74.ru cytuje przedstawicielkę komitetu rodzicielskiego, która tłumaczyła, że podczas sesji uczniowie zrobili już zdjęcia we "wszystkich standardowych lokalizacjach" i zaczęły przedstawiać "kreatywniejsze" pomysły. Na pozowanie z bronią miało wpaść kilku chłopców, na co wychowawczyni zareagowała rozmową, czy to jest dobry pomysł. Uczniowie mieli "jednogłośnie uznać, że będzie super", a pedagożka im ustąpiła.

Choć część osób broni kobiety, odpowiedzialności nie uda jej się uniknąć. - Istnieje pewna miara odpowiedzialności pedagoga za kadr, który został opublikowany - stwierdziła wiceszefowa resortu edukacji w obwodzie czelabińskim.

Czytaj także:

Źródła: 74.ru/Nexta

Polecane

Wróć do strony głównej