Ceny diesla na Słowacji pod lupą KE. Fico: musimy chronić obywateli
Premier Słowacji Robert Fico liczy na wyrozumiałość Komisji Europejskiej w sprawie podwójnych cen oleju napędowego. Bruksela zgłosiła zastrzeżenia wobec obowiązujących od początku tygodnia wyższych stawek dla właścicieli samochodów zarejestrowanych poza Słowacją.
2026-03-25, 06:57
Fico broni decyzji w sprawie cen diesla. "Nadzwyczajne środki"
Decyzja rządu w Bratysławie ma ograniczyć tak zwaną turystykę paliową i wykupywaniu paliwa między innymi przez kierowców z Polski. Komisja Europejska uznała to rozwiązanie za niezgodne z prawem unijnym. Stosowanie podwójnych cen dyskryminuje według niej obywateli innych państw i uderza w integralność jednolitego rynku. - Podejmiemy odpowiednie kroki prawne w celu zapewnienia przestrzegania przepisów - poinformował rzecznik KE Ricardo Cardoso.
Zdaniem Roberta Ficy, Bruksela nie zdąży zareagować w ciągu miesiąca, przez który nowe zasady mają obowiązywać na słowackich stacjach paliw. Jednocześnie premier nie wykluczył ich przedłużenia w przypadku dalszej eskalacji wojny na Bliskim Wschodzie.
- Na stacji nie może zabraknąć paliwa dla obywatela Słowacji, ponieważ wykupił je ktoś z innego kraju. To nadzwyczajne, ekstremalne środki, ale musimy chronić interesy naszych obywateli - podkreślił szef rządu. Według słowackiego premiera rozwiązaniem problemu wysokich cen ropy byłoby wznowienie dostaw rosyjskiego surowca przez terytorium Ukrainy. Fico ocenił, że Komisja Europejska nie wywiera w tej sprawie wystarczającej presji na Kijów.
Tranzyt ropy rurociągiem Przyjaźń pozostaje wstrzymany od końca stycznia, gdy doszło do rosyjskiego ataku na ukraińską infrastrukturę naftową.
- Wojna zakłóciła dostawy ropy. Oto sposoby na ograniczenie zużycia paliwa
- Wzrost cen paliw w Chorwacji. Gigantyczne kolejki na stacjach
- Coraz drożej na stacjach paliw. Gawkowski: nie widać zakończenia wojny
Źródło: Polskie Radio/Wojciech Stobba/ms