Dezinformacja narzędziem wojennym. "Stosują je wszystkie strony"

Dezinformacja stała się jednym z kluczowych narzędzi współczesnych konfliktów zbrojnych, towarzysząc działaniom militarnym w infosferze. - Fachowcy nazywają to wojną kognitywną - powiedział Paweł Prus, prezes Fundacji Instytut Zamenhofa i członek Rady Odporności na Dezinformację Międzynarodową przy MSZ.

2026-03-25, 11:33

Dezinformacja narzędziem wojennym. "Stosują je wszystkie strony"
Wojsko. Foto: GERARD/REPORTER/EASTNEWS

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W trakcie wojny coraz więcej państw decyduje się na narzędzie, jakim jest dezinformacja
  • O szczegółach opowiedział Paweł Prus, prezes Fundacji Instytut Zamenhofa
  • Działaniom militarnym zawsze towarzyszą działania w infosferze - powiedział

Rozwój sztucznej inteligencji oraz coraz szybszy przepływ informacji sprawia, że coraz trudniej odróżnić prawdziwe wiadomości od tzw. fake newsów. Sytuację skomentował Paweł Prus, prezes Fundacji Instytut Zamenhofa i członek Rady Odporności na Dezinformację Międzynarodową przy MSZ. Ekspert przyznał, że nową rzeczywistość trzeba po prostu przyjąć.

- Musimy zaakceptować fakt, że w ostatnich latach bardzo zmienił się świat, w którym żyjemy, a przede wszystkim infosfera. Kiedyś byliśmy przyzwyczajeni do tego, że nagranie wideo albo zdjęcie może być na coś dowodem. W tym momencie jest dokładnie na odwrót – mówił. – Bezpieczną postawą jest założenie, że wszystko, co widzimy w internecie, a zwłaszcza w mediach społecznościowych, jest nieprawdziwe. Chyba że jesteśmy w stanie zweryfikować to w innym źródle - przekonywał.

Posłuchaj

Paweł Prus gościem Jakuba Kukli (Temat dnia) 23:59
+
Dodaj do playlisty

"Działaniom militarnym zawsze towarzyszą działania w infosferze"

Paweł Prus odniósł się do dezinformacji, która coraz częściej staje się narzędziem w trakcie wojen. Widoczne jest to szczególnie w konflikcie między USA i Izraelem a Iranem, co zauważył prowadzący. – Dezinformacja już od jakiegoś czasu jest standardowym środkiem walki – przekazał Prus. – Pierwsza była wojna w Ukrainie. Wówczas okazało się, że działaniom militarnym zawsze towarzyszą działania w infosferze. Fachowcy nazywają to wojną kognitywną – przekazał.

Podkreślił, że w przypadku wojny na linii USA i Izrael a Iran wszystkie strony stosują ten rodzaj walki. – Stany Zjednoczone oficjalnie przyznały, że ich cyberwojska prowadziły pewne działania w infosferze, które były wsparciem dla działań militarnych – mówił.

"Stosują je wszystkie strony wojujące"

Paweł Prus wspomniał o ataku na irańską aplikację. – Prawdopodobnie to Izrael zhakował bardzo popularną aplikację, która służy do modlitwy, na przykład wysyła powiadomienie, kiedy zbliża się jej pora – mówił. Wskazał, że w Iranie korzysta z niej nawet kilka milionów osób.

– Użytkownicy otrzymywali powiadomienia, że przyszło wyzwolenie, należy postawić się reżimowi albo się poddać. Było kilka ataków. Włamano się też na popularne irańskie serwisy internetowe. To doprowadziło do tego, że władze Iranu wyłączyły internet, ponieważ tak duże było zagrożenie dla reżimu ze strony tych ataków cyfrowych – mówił.

Gość Polskiego Radia 24 przekazał, że takie działania powoli stają się standardem. – Wszelkiego rodzaju działaniom militarnym, kinetycznym, towarzyszą zawsze działania w infosferze. Stosują je wszystkie strony wojujące – podkreślił.

Wspomniał też o metodzie z przeszłości, czyli zrzucaniu ulotek z samolotu. – Kiedyś to były ulotki, a teraz nie ma takiej potrzeby. Jest to dużo łatwiejsze i bardziej powszechne, jeśli chodzi o dotarcie – podsumował.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej