Marywilska, IKEA, OBI. Jest akt oskarżenia ws. aktów sabotażu
Pięć osób zostało objętych aktem oskarżenia w związku z działalnością zorganizowanej gruby przestępczej, która dokonywała aktów sabotażu i przestępstw o charakterze terrorystycznym, działając na rzecz Rosji - poinformowała Prokuratura Krajowa. Zarzuty usłyszało czterech Ukraińców i Białorusin. Dotyczą m.in. podpaleń Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie oraz sklepu IKEA w Wilnie.
2026-04-02, 16:14
Sabotaż w Polsce i za granicą. Pięć osób z zarzutami.
Jak przekazała PK, śledztwo pozwoliło ustalić, że w Polsce, oraz na Litwie, Łotwie i terytorium innych państw Europy działała grupa, której celem było "popełnianie przestępstw w postaci dokonywania sabotażu oraz przestępstw o charakterze terrorystycznym, polegających na wywoływaniu pożarów obiektów wielkopowierzchniowych, które były popełniane w celu poważnego zastraszenia wielu osób, a w konsekwencji oddziaływania na opinię publiczną".
Należało do niej m.in. pięciu oskarżonych w sprawie, czyli:
- Daniil B., który usłyszał zarzuty w sprawie działalności w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udziału w dokonaniu aktu sabotażu w Wilnie (podpalenie IKEI), Warszawie (nagranie pożaru CH Marywilska 44) i uczestnictwa w przygotowaniach do podpalenia marketu IKEA w Rydze,
- Oleksandr H., z zarzutami za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz "podpalenie sklepu IKEA w Wilnie poprzez skonstruowanie i użycie urządzenia zapalającego oraz udział w przygotowaniach do kolejnych podpaleń",
- Stepan K., któremu postawiono zarzut aktu sabotażu, jakim było podpalenie sklepu OBI przy ul. Radzymińskiej w Warszawie,
- Vitalii K., któremu przedstawiono zarzut działalności w grupie przestępczej, pomocnictwa w podpaleniu IKEI w Wilnie, ale też utrudniania postępowania karnego poprzez udzielenie pomocy sprawcy i dokonania pobicia w Wólce Kosowskiej,
- Pavlo T., który odpowie za pomocnictwo do dokonania pobicia w Wólce Kosowskiej.
Prokuratura Krajowa podała, że wszyscy, poza Białorusinem Stepanem K., to obywatele Ukrainy.
Trzy podpalenia, jedna próba. Prokuratura oskarża
Śledczy przypomnieli też okoliczności zdarzeń, za postawiono piątce wymienionych akty oskarżenia. Chodzi o następujące zdarzenia:
- podpalenie sklepu OBI w Warszawie 14 kwietnia 2024 r., którego miał dokonać Stepan K., pozostawiając urządzenie umożliwiające zdalne wywołanie pożaru; mężczyzna nagrał telefonem swoje działania, by je udokumentować, materiał publikowano na rosyjskich portalach propagandowych; straty wyniosły ponad 3,5 mln zł,
- podpalenie IKEI w Wilnie w maju 2024 r., za pomocą skonstruowanych przez Daniila B. i Oleksadra H. urządzeń do zdalnego wywołania pożaru, które pozostawiono w sklepie wraz z cieczą łatwopalną; w tym przypadku również nagrano zdarzenie, a także akcję ratunkową,
- podpalenie Centrum Handlowego Marywilska 44 w Warszawie 12 maja 2024 r., którego, jak wykazało postępowanie, dokonała zorganizowana grupa przestępcza działająca na rzecz rosyjskiego wywiadu; nie wykryto jeszcze bezpośrednich sprawców, oskarżony Daniil B. miał nagrywać pożar i akcję ratowniczą i przesłać Oleksandrovi V., od którego otrzymał zlecenie,
- przygotowania do podpalenia sklepu IKEA w Rydze, które miało zostać dokonane z pomocą ładunków zapalających, odebranych przez Daniila B. w Wilnie, a które nie doszło do skutku z powodu zatrzymania B. jeszcze na terenie Litwy.
"W zakresie nieobjętym niniejszym aktem oskarżenia śledztwo jest kontynuowane. Ma ono na celu przede wszystkim ustalenie pozostałych osób współdziałających w jakiejkolwiek formie w podpaleniu hali przy ul. Marywilskiej 44 w Warszawie, w tym zleceniodawców i bezpośrednich wykonawców. Celem tego postępowania jest również zatrzymanie i przedstawienie zarzutów pozostałym dwóm podejrzanym, nieobjętym aktem oskarżenia: Serhii Chalyi oraz Oleksandrowi Varyvodzie" - podała w komunikacie Prokuratura Krajowa.
Rzecznik PK: kwalifikacja tych czynów może się zmienić
Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak mówił, że nie ma jeszcze ustalonego sprawcy podpalenia CH Marywilska oraz jego zleceniodawców. - To drugi akt oskarżenia w tej sprawie - wskazał.
Podkreślił, że obecnie podejrzanym grożą wieloletnie kary więzienia, ale kwalifikacja może się zmienić. Wywołanie pożaru zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. Kwalifikacja przestępstwa jako mające charakter terrorystyczny zwiększa maksymalny wyrok do 15 lat więzienia. Przy działalności na rzecz obcego wywiadu, karą maksymalną przy akcie sabotażu może być nawet dożywocie.
- Działali na zlecenie Rosjan w Niemczech. Jest akt oskarżenia wobec sabotażystów
- ABW zatrzymało Polaków. Chodzi o pożar zakładu zbrojeniowego w Czechach
- Ogromny pożar marketu we Francji. Winna 12-latka "zafascynowana ogniem"
Źródło: gov.pl/Polskie Radio/ms