Iran pokonany czy groźny? "Amerykanie muszą się tłumaczyć ze strat"

Amerykanie stracili nad Iranem samolot F-15. - Im dłużej trwa ta wojna, tym więcej może być takich sytuacji jak ta, kiedy to Amerykanie ponoszą straty - mówiła w Polskim Radiu 24 korespondentka na Bliskim Wschodzie Milena Rachid Chehab.

2026-04-04, 15:00

Iran pokonany czy groźny? "Amerykanie muszą się tłumaczyć ze strat"
USA straciły nad Iranem samolot F-15. Foto: EPA/YAHYA ARHAB

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Donald Trump wystosował ultimatum dla Iranu
  • Iran cały czas stawia militarny opór
  • Gra na czas jest na korzyść Iranu - mówiła Milena Rachid Chebab

Prezydent USA Donald Trump potwierdził w poniedziałek, że we wtorek upływa ostateczny termin zawarcia porozumienia przez Iran. Trump zagroził wcześniej, że jeśli Iran nie otworzy cieśniny Ormuz do tego czasu, straci wszystkie elektrownie i mosty. Wcześniej Donald Trump informował o rozbiciu irańskiej armii, jednak w piątek Iran zestrzelił amerykański samolot F-15. W konflikcie zniszczonych zostało dotąd co najmniej siedem wojskowych samolotów załogowych USA. W piątek siły amerykańskie, oprócz myśliwca F-15, straciły także szturmowiec A-10 Warthog, który rozbił się nad cieśniną Ormuz. Piloci zestrzelonego F-15 zostali uratowani, jednak Iran informuje, że nad prowincją Isfahan zestrzeliła trzy amerykańskie samoloty: transportowiec C-130 oraz dwa śmigłowce Blackhawk. Jednostki te miały brać udział w poszukiwaniach pilota.

Milena Rachid Chebab poinformowała, że na Bliskim Wschodzie mówi się o strąceniu amerykańskich samolotów, wskazując, że gra na czas jest na korzyść Iranu. - Im dłużej trwa ta wojna, tym więcej może być takich sytuacji jak ta, kiedy to Amerykanie ponoszą straty i muszą się tłumaczyć przed swoimi wyborcami - wyjaśniła. 


Posłuchaj

Milena Rachid Chehab gościnią Ernesta Zozunia (Świat 24) 18:07
+
Dodaj do playlisty

 

Amerykanie postrzegani jako zagrożenie

Zaznaczyła, że kraje regionu, które zdecydowały się na sojusz z USA, zgodziły się na udostępnieni baz na swoim terytorium i teraz "odbija się to czkawką". - Ludzie odczuwają, że ponoszą jakiś koszt - wyjaśniła. Dodała, że nawet w północnym Libanie, gdzie zamieszkują chrześcijanie i jest względnie bezpiecznie, gdy spadły odłamki, zaczęła się dyskusja, czy ma to związek z amerykańską obecnością. 

Tłumaczyła, że "Amerykanie są też postrzegani jako zagrożenie w kontekście Izraela". - Życie na Bliskim Wschodzie trochę odbywa się w rytm kolejnych wizyt Benjamina Netanjahu w Białym Domu, bo wiadomo, że coś się będzie za tym kryło - oceniła. Przypomniała, że jeszcze w styczniu, gdy trwały negocjacje, Trump się wahał, co dalej. - Po wizycie Netanjahu od razu Ameryka nabrała prędkości - stwierdziła. Ekspertka podkreśliła, że "nawet w tych krajach, które są antyirańskie, Netanjahu nie ma dobrych notowań".

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Ernest Zozuń
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej