Polak winny porażki ze Szwecją. Padło konkretne nazwisko
Grzegorz Lato powrócił do meczu Polski ze Szwecją. Legendarny reprezentant Polski w rozmowie z Polsatem Sport przyznał, że to piłkarze powinni odpowiedzieć za porażkę, a nie Jan Urban. Dodatkowo wskazał na Jana Bednarka, jako jednego z głównych winowajców.
2026-04-08, 14:46
- Ma dość Lewandowskiego w Barcelonie. Domaga się odejścia
- 6:0, 6:0! Rosjanin wpadł w szał po nokaucie, "ole" z trybun [WIDEO]
- Polak ma zaledwie 15 lat. Dla Hiszpanów jest jak gwiazda Barcelony
Grzegorz Lato wskazał winnego porażki ze Szwecją
Od przegranej Polski ze Szwecją w finale baraży o mundial minął ponad tydzień. W środę 8 kwietnia obchodzący 76. urodziny Grzegorz Lato wrócił do spotkania o awans na mistrzostwa świata.
- Może dożyję, gdy pojedziemy na następny mundial. A o meczu ze Szwecją szkoda nawet gadać. Mamy niby zawodników, stoją za nimi wielkie, wspaniałe kluby, tego, śmego i owego, a jak przychodzi moment próby, to grają totalny piach! - zaczął w wywiadzie dla Polsatu Sport.
Zapytany o to, kogo kibice powinni obarczyć porażką: Jana Urbana czy piłkarzy, król strzelców MŚ 1974 jasno wskazał na zawodników. Konkretnie na Jana Bednarka.
Lato wskazał na błędy Polaków
- Piłkarze muszą to wziąć na klatę. Takie błędy, jak ten Jana Bednarka przy pierwszej bramce, wołają o pomstę do nieba! To skaranie boskie! - przekonywał. - Tak samo dziecinna strata trzeciej bramki. Pozostały dwie minuty do końca podstawowego czasu gry. Zamiast spowolnić, "przyklepać", doczekać do gwizdka oznaczającego koniec drugiej połowy, bawimy się w szybkie wznowienie gry i stratę, która napędziła Szwedów - kontynuował.
- Gdybyśmy się wtedy wykazali mądrością, wyczekali do końca drugiej połowy, zostałoby nam jeszcze 30 minut dogrywki, a przed nią pięć minut przerwy, w której trener mógł poustawiać drużynę, przekazać podpowiedzi i wszystko byłoby elegancko - zakończył.
Źródło: PolskieRadio24.pl/Polsat Sport/mw