Najechali na Polskę. Szybko tego pożałowali

W czasie potopu szwedzkiego Jerzy II Rakoczy, władca węgierskiego Siedmiogrodu sprzymierzył się ze Szwecją i najechał Rzeczpospolitą. Sojusz z agresywnym imperium okazał się poważnym błędem ambitnego księcia – jego armia skończyła w tatarskiej niewoli, Siedmiogród złupili Polacy, a sam Rakoczy utracił władzę w kraju.

2026-04-11, 08:01

Najechali na Polskę. Szybko tego pożałowali
Zajęcie Brześcia Litewskiego przez wojska Jerzego II Rakoczego i Karola X Gustawa w 1657 roku. Aut. Erik Dahlbergh. Foto: Wikimedia

"Polak Węgier dwa bratanki i do szabli, i do szklanki". Znane to wszystkim w Polsce powiedzenie podkreśla dobre relacje, jakie łączyły na przestrzeni wieków oba narody. Rysę na tym obrazie pozostawia działalność Jerzego II Rakoczego (1648-1660).

Bardzo ambitny Węgier

Władca ten stał na czele Księstwa Siedmiogrodu, państwa powstałego po najeździe Turcji na Węgry w XVI wieku. W konsekwencji Siedmiogród, który wcześniej stanowił część państwa węgierskiego, stał się, obok Mołdawii i Wołoszczyzny, jednym z trzech księstw naddunajskich lennych wobec Turcji. Stąd wywodził się m.in. Stefan Batory, który w latach 1576-1586 zasiadał na polskim tronie.

Do roli tej, po śmierci króla Władysława IV (1632-1648), przymierzany był inny siedmiogrodzki władca - Jerzy I Rakoczy (1630-1648), ale zmarł przed elekcją. Królem Rzeczypospolitej został wówczas Jan Kazimierz (1648-1668), a schedę w Siedmiogrodzie po Jerzym I przejął jego syn, Jerzy II Rakoczy. Młody i ambitny władca wykazywał się aktywnością na arenie międzynarodowej. 

Od początku panowania utrzymywał dobre stosunki z Bohdanem Chmielnickim, który przy pomocy Tatarów wiosną 1648 roku rozpętał kozackie powstanie na południowo-wschodnich kresach Rzeczypospolitej. Gdy jednak Kozacy zdobyli wpływy w sąsiedniej Mołdawii, Rakoczy zawiązał sojusz z Rzecząpospolitą wymierzony w kozacko-mołdawską koalicję. Polacy liczyli na węgierską pomoc w stłumieniu powstania, Rakoczy na obalenie nieprzychylnego mu władcy w Mołdawii. Ostatecznie zrealizowano jedynie ten drugi punkt.

Wkrótce doszło do przetasowania sojuszy. Na początku 1654 roku Kozacy poddali się Moskwie, która rozpoczęła inwazję na Rzeczpospolitą. Tę z kolei wsparli Tatarzy. W następnym roku państwo polsko-litewskie najechali Szwedzi, którzy nawiązali przyjazne relacje z Siedmiogrodem. Pod koniec 1656 roku Rzeczpospolita zawarła rozejm z Moskwą (która rozpoczęła wojnę ze Szwedami), a także uzyskała wsparcie Habsburgów.

W tym samym czasie w Radnot podpisany został traktat między Szwecją a Siedmiogrodem, który zakładał rozbiór Rzeczypospolitej. W układzie partycypowali jeszcze Kozacy, elektor brandenburski (polski lennik) oraz Bogusław Radziwiłł. Zgodnie z postanowieniami traktatu Jerzy II Rakoczy miał zostać władcą bardzo okrojonego Królestwa Polskiego.

Warto słuchać mamy

"Kiedy na tę wojnę wyjeżdżał, pożegnawszy się z matką, wsiadł na konia; w oczach jej padł koń pod nim. Kiedy mu matka perswadowała, żeby zaniechał tej wojny, mówiąc, że to znak jest niedobry, odpowiedział, że to nogi końskie złe, ale nie znak" - tak barwnie opisywał początek wyprawy węgierskiego księcia Jan Chryzostom Pasek. Jerzy Rakoczy (jeśli wierzyć relacji słynnego pamiętnikarza) nie posłuchał mamy i bardzo źle na tym wyszedł.

Książę przekroczył polską granicę pod koniec stycznia 1657 roku. Wiódł za sobą oddziały siedmiogrodzkie, mołdawskie i wołoskie. Armia ta, a raczej hałastra, nie przedstawiała większej wartości bojowej, nastawiona była jedynie na grabież i rzeczywiście głównie tym się zajmowała. Wsparta przez Kozaków liczyła ok. 35 tys. ludzi.

Oddziały te stanowiły problem dla rozproszonych sił polsko-litewskich, które operowały przeciwko Szwedom na terenie od Gdańska do Krakowa. W marcu Rakoczy wszedł do królewskiego miasta zajętego przez Szwedów, przerywając oblężenie prowadzone przez Jerzego Sebastiana Lubomirskiego. Następnie udał się na północ, gdzie spotkał się z królem Szwecji Karolem X Gustawem.

Połączone szwedzko-siedmiogrodzkie siły zdobyły Brześć, a następnie przeszły przez Podlasie i wkroczyły do Warszawy, łupiąc doszczętnie miejscowości leżące na trasie przemarszu. Nie przepuścili również mieszkańcom stolicy.

Na tym jednak skończyła się dobra passa węgierskiego monarchy. W czerwcu wojnę Szwedom wypowiedziała Dania. Świadomy zagrożenia Karol X Gustaw już w maju zabrał większość swojej armii i udał się na północ walczyć z sąsiadem. Tydzień po wejściu do Warszawy Szwedzi, którzy dotąd zostali u boku siedmiogrodzkiego księcia, również wyruszyli na wojnę z Danią.

W momencie, gdy sojusznicy opuszczali Rakoczego, jego księstwo od kilku tygodni było plądrowane przez Polaków pod wodzą Lubomirskiego, który zorganizował odwetową wyprawę łupieżczą. W tym samym czasie w stronę Krakowa maszerowały sojusznicze oddziały austriackie, które wraz z Polakami w sierpniu odzyskały miasto.

Klęska absolutna

Osamotniony Rakoczy znalazł się na przegranej pozycji. Wyruszył z Warszawy w kierunku swojego kraju, ale po drodze nękany był przez oddziały Stefana Czarnieckiego. Świadomy słabości swoich sił apelował o rozejm, ale bezskutecznie. Wreszcie 24 lipca pod Międzybożem Węgrzy zostali rozbici i zmuszeni do kapitulacji. Rakoczy, niedoszły król Polski, zgodził się na wypłacenie 3 milionów złotych okupu zwycięzcom.

Nie był to koniec przygód nieszczęsnego księcia i jego podwładnych. Po zakończeniu rozmów pod węgierski obóz przybyli spóźnieni polscy sojusznicy – Tatarzy. Ci nie uznali podpisanej umowy i zaatakowali Siedmiogrodzian. Rakoczy ostrzeżony wcześniej przez Polaków zdołał zbiec, jego żołnierze zaś trafili do tatarskiej niewoli.

Gdy książę wrócił do ojczyzny, nie tylko ujrzał zgliszcza pozostawione przez ludzi Lubomirskiego, lecz także dowiedział się, że Turcy go zdetronizowali. Rakoczy zginął w czasie próby odzyskania władzy w 1660 roku.

Źródła: Polskie Radio/Tomasz Horsztyński

J. Ch. Pasek, Pamiętniki (wolnelektury.pl);

E. Opaliński, Kryzys, rozpad i odrodzenie I Rzeczypospolitej w okresie II wojny północnej (1655-1660), "Kwartalnik Historyczny", Rocznik CXXV, nr 2, 2018;

L. Podhorodecki, Rapier i koncerz, 1985;

J. Wimmer, Wojsko polskie w drugiej połowie XVII wieku, 2019.

Polecane

Wróć do strony głównej