Glapiński: NBP miał w 2025 roku 35,7 mld zł straty. Nowy rekord
- Wynik finansowy NBP za 2025 rok był ujemny i wyniósł minus 35,7 mld zł - poinformował w czwartek prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Skąd wzięła się ta strata?
2026-04-10, 12:02
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W 2025 roku NBP wypracował dodatni wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi, ale silne umocnienie polskiej waluty doprowadziło do strat z powodu księgowych różnic kursowych.
- Ujemny wynik finansowy oznacza definitywny brak wpłaty z NBP do kasy państwowej.
- Seria ujemnych bilansów polskiej instytucji emisyjnej trwa z różnym natężeniem od kilku lat. Księgowa strata nie zagraża funkcjonowaniu banku, a dla samych konsumentów paradoksalnie jest oznaką taniejącego importu i niższej inflacji.
Prezes NBP Adam Glapiński przekazał oficjalne dane podsumowujące ubiegły rok działania banku centralnego. Rada Polityki Pieniężnej przyjęła już sprawozdanie finansowe, które zostało również zbadane i pozytywnie zaopiniowane przez niezależnego biegłego rewidenta.
Suma bilansowa Narodowego Banku Polskiego ukształtowała się na 31 grudnia 2025 roku na poziomie 1 biliona 79,3 miliarda złotych, notując tym samym wzrost o 32,5 miliarda złotych w porównaniu do roku 2024. Najistotniejszą informacją z punktu widzenia gospodarki była jednak wygenerowana strata sięgająca 35,7 mld zł. Prezes NBP zaznaczył wyraźnie, że ta potężna wyrwa to nie efekt złych decyzji inwestycyjnych, lecz uwarunkowań rynkowych, na które bank nie ma wpływu.
- Pomimo że NBP za 2025 rok wypracował dodatni wynik z zarządzania rezerwami dewizowymi, czyli z tego, co od nas zależało, w kwocie plus 24,7 mld zł, to umocnienie złotego, skutkujące ujemnym wynikiem z różnic kursowych w łącznej kwocie minus 36,7 mld zł, oraz ujemny wynik prowadzenia polityki pieniężnej, czyli walka z inflacją i skup bonów skarbowych od banków w kwocie 21 mld zł, spowodowały, że wynik finansowy NBP za 2025 rok był ujemny i wyniósł 35,7 mld zł – wyjaśnił szczegółowo Adam Glapiński.
Przy okazji szef banku centralnego wspomniał o strategii zabezpieczania polskiego majątku – aktualnie w rezerwach NBP znajduje się już 580 ton złota. Ostatnie zakupy robione były po okazyjnych cenach w związku z wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Kwietniowe sprawozdanie wpisuje się w szerszy, wieloletni trend. Ostatni raz polski bank centralny odnotował dodatni wynik finansowy w 2021 roku, kiedy to zysk przeznaczony do podziału przekroczył 10,97 mld zł. W 2022 roku bank zgłosił stratę w wysokości 16,9 mld zł, w 2023 roku deficyt wyniósł 20,8 mld zł, a rok 2024 zakończył się wynikiem ujemnym na poziomie ponad 13,3 mld zł. Strata rzędu blisko 36 miliardów za 2025 rok jest więc w najnowszej historii NBP wynikiem rekordowym.
Skąd się wzięła rekordowa strata NBP w 2025 roku?
Anatomia wyniku finansowego polskiego banku centralnego
Zatwierdzona strata Narodowego Banku Polskiego za rok obrotowy 2025. Zobacz, co złożyło się na ten bilans.
NBP posiada potężne rezerwy w walutach obcych (USD, EUR). Ponieważ polski złoty w 2025 był bardzo silny, wartość tych rezerw w przeliczeniu na PLN drastycznie spadła. Jest to zmniejszenie wartości walut w złotych, a nie fizyczny ubytek gotówki.
Cena duszenia inflacji. Aby ściągnąć z rynku nadmiar gotówki, NBP musiał wypłacać bankom komercyjnym wysokie odsetki (np. za bony skarbowe). Utrzymywanie wysokich stóp procentowych generuje realny koszt dla banku centralnego.
Zysk ratujący sytuację. Bank centralny aktywnie inwestuje rezerwy dewizowe, m.in. w zagraniczne obligacje. Te operacje przyniosły solidny dochód, który znacząco zamortyzował gigantyczne koszty wynikające z różnic kursowych i stóp procentowych.
Bieżące funkcjonowanie instytucji. Kwota ta obejmuje koszty operacyjne, administracyjne, płace oraz utrzymanie rozbudowanej infrastruktury Narodowego Banku Polskiego.
Co w praktyce oznaczają te wyliczenia dla gospodarki państwa? Strata NBP, choć brzmi niepokojąco, w rzeczywistości nie stwarza ryzyka niewypłacalności. Narodowy Bank Polski jako emitent pieniądza ma monopol na tworzenie złotego, dlatego nie może w tradycyjnym sensie zbankrutować.
Zdecydowana większość deficytu banku centralnego ma charakter czysto księgowy. NBP gromadzi ogromne rezerwy w walutach obcych. Kiedy rodzima waluta mocno zyskuje na wartości w stosunku do dolara czy euro, zagraniczne aktywa w przeliczeniu na polskie złote drastycznie tanieją. Bank notuje wtedy w systemie stratę, mimo że z jego skarbców nie ubył fizycznie ani jeden obcy banknot.
Tę finansową wyrwę powiększają również standardowe koszty prowadzenia polityki pieniężnej, w tym odsetki wypłacane bankom komercyjnym za to, że lokują w NBP swoje nadwyżki kapitałowe (co jest bezpośrednim kosztem gaszenia inflacji).
Z punktu widzenia obywateli, księgowa strata NBP spowodowana silnym złotym ma wręcz bardzo pozytywne skutki. Oznacza to bowiem niższe ceny paliw na dystrybutorach, tańszy import towarów i przystępniejsze koszty zagranicznych wakacji, a w efekcie skuteczniejszą stabilizację cen.
Według prawa, w momencie wypracowania zysku NBP musi wpłacić 95% wygenerowanej kwoty do budżetu państwa. Kiedy bank jest pod kreską, wpłata wynosi dokładnie zero. Sama strata zostaje po prostu zapisana w bilansie i zostanie wyrównana, gdy w przyszłości słabszy kurs złotego ponownie podniesie wartość rezerw walutowych NBP.
- Singiel na cenowej huśtawce. Po tanim styczniu rekord drożyzny w lutym
- +100 zł w miesiąc. Tak zdrożało utrzymanie rodziny 2+2
- Luty najdłuższym miesiącem w roku dla emeryta. Cenowa burza przed waloryzacją
Źródło: NBP/Michał Tomaszkiewicz