Polityczna gra o TK. "Nawrocki nie zyskał przewagi, tylko skomplikował sprawę"
Donald Tusk zabrał głos w sprawie ślubowania sędziów TK i stwierdził, że "w interesie kryptowalutowych firm Nawrocki walczył jak lew, a w sprawie odnowy Trybunału abdykował." - Coraz gorzej to wygląda - dodał szef rządu. - Tutaj gra jest w dużej mierze na argumenty. Te prawne i formalistyczne są głównie po stronie obozu prezydenckiego (...). Z drugiej strony są przesłanki związane z tym, czym jest demokracja - stwierdził w Polskim Radiu 24 prof. Wojciech Rafałowski. Gościem audycji "Pałac kontra Pałac" był także Marcin Piasecki ("Rzeczpospolita").
2026-04-11, 13:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Trwa spór wokół zaprzysiężenia nowo wybranych sędziów TK. Ci, którzy złożyli ślubowanie wyłącznie w Sejmie, nie zostali dopuszczeni do pracy przez prezesa Trybunału Konstytucyjnego
- Jak podkreślił prof. Rafałowski, politykom chodzi głównie o posiadanie kontroli nad tym organem
- Zdaniem Piaseckiego Karol Nawrocki decydując ws. sędziów Trybunału, nie zyskał przewagi nad obecną ekipą rządzącą
Pałac Prezydencki nie uznaje prawidłowości zaprzysiężenia czwórki z sześciorga nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie. Podczas uroczystości nieobecny był Karol Nawrocki, co - według jego współpracowników - dyskwalifikuje zasadność przysięgi, która powinna być złożona wobec prezydenta. Przedstawiciele koalicji rządzącej krytykują kwestionowanie statusu sędziów, a premier przekazał, że "Nawrocki abdykował w sprawie odnowy TK".
Prof. Rafałowski przyznał, że w konflikcie związanym z funkcjonowaniem Trybunału Konstytucyjnego, chodzi przede wszystkim o chęć kontroli nad tym organem. - Tutaj gra jest w dużej mierze na argumenty. Te prawne i formalistyczne są głównie po stronie obozu prezydenckiego, czyli zaprzysiężenie ma być "wobec", więc musi odbywać się w obecności prezydenta. Z drugiej strony są przesłanki związane z tym, czym jest demokracja i jak powinny funkcjonować pewne rzeczy, to znaczy, co zrobić, jeżeli prezydent się uprze i nie chce czegoś zrobić, mimo że musi. Nie można go łatwo pociągnąć do odpowiedzialności, bo jak wiadomo, odpowiedzialność konstytucyjna też ma wymiar polityczny, więc to nie jest tak, że Karol Nawrocki czegoś nie robi i natychmiast przychodzi policjant i go za to ukarze - tłumaczył.
Posłuchaj
"Sędziowie chcą wziąć się do pracy"
- Mamy jeszcze pomniejszych graczy, na przykład przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego, który próbuje być formalistą i oczekuje zaświadczeń od prezydenta, że przysięgi się odbyły. Są argumenty między prawem publicznym a tym prywatnym, czyli kwestia notarialnego zawiadomienia, którą szef kancelarii prezydenta też poruszał - kontynuował. Dla mnie, jako obywatela ważne jest to, że Sejm wybrał sędziów, którzy chcą złożyć przyrzeczenie i wziąć się do pracy. Przysięgli publicznie i powiedzieli, że robią to wobec prezydenta. Moim zdaniem, jeśli formalności mają być dopełnione, powinni jeszcze to napisać, wysłać listem i dostać potwierdzenie odbioru - powiedział socjolog.
Niszczenie umowy społecznej?
Marcin Piasecki stwierdził, że obie strony tego sporu są bezradne. - Po ruchu Karola Nawrockiego i przyjęciu ślubowania wyłącznie od dwóch nowych członków Trybunału Konstytucyjnego, prezydent także ze swojej strony nie popchnął jakoś nadzwyczajnie sprawy naprzód. Nie zyskał szczególnej przewagi nad obozem rządzącym dzięki tej decyzji, a raczej jeszcze mocniej skomplikował sprawę - ocenił.
Zdaniem publicysty działania wymierzone w TK są "obracaniem w gruzy jednego z ostatnich elementów umowy społecznej w Polsce". - Na niektóre rzeczy my, jako Polacy się po prostu umówiliśmy i one działały. Funkcjonowały być może na zasadzie nie do końca precyzyjnej regulacji, ale pojawił się nawyk, na przykład taki, że prezydent od wybranych członków Trybunału Konstytucyjnego przyjmuje ślubowanie z zasady. Ten zwyczaj właśnie legł w gruzach - zwrócił uwagę. - To jest emanacja polaryzacji, ostrej walki politycznej i uaktywnienia się ośrodka prezydenckiego, ale czy to jest zgodne z umową społeczną, a także funkcjami, jakie są przypisane prezydentowi również poprzez przepisy, to jest temat do oddzielnej dyskusji - podsumował.
- Trybunał Konstytucyjny zagrożony? "Chocholi taniec prezydenta"
- Przewrót w Trybunale? "Nominaci PiS-u nie chcą dawać twarzy temu, co robi prezes TK"
- Żurek odpowiada Boguckiemu ws. sędziów TK. "Boją się, że pójdą siedzieć"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Kamil Szewczyk
Opracowanie: Dominika Główka