Zbadali umierający mózg. Odkryli, co się dzieje przed śmiercią

Naukowcy po raz pierwszy zarejestrowali aktywność umierającego ludzkiego mózgu. To, co zaobserwowali tuż przed śmiercią, może tłumaczyć relacje o "przeglądzie życia".

2026-04-12, 17:35

Zbadali umierający mózg. Odkryli, co się dzieje przed śmiercią
Rejestracja aktywności mózgu tuż przed śmiercią może pomóc wyjaśnić zjawisko tzw. przeglądu życia. Foto: Shutterstock

Monitorowali pracę umierającego mózgu

Neurobiolodzy zarejestrowali ostatnie 15 minut aktywności mózgu 87-letniego pacjenta z Kanady, leczonego na padaczkę, u którego doszło do zatrzymania akcji serca. Mężczyzna był w trakcie badania elektroencefalografii (EEG), które miało zbadać fale mózgowe, związane z aktywnością napadów padaczkowych.

Do jego głowy lekarze przypięli elektrody, które monitorowały pracę mózgu. Pozwoliło to zobaczyć, co działo się z tym narządem pacjenta 30 sekund przed i po zatrzymaniu bicia serca.

Czytaj także:

Pomiary fal mózgowych wykazały, że obszary organu, odpowiadające za wspomnienia i odtwarzanie wydarzeń z pamięci nadal były aktywne. - Generując fale mózgowe związane z odzyskiwaniem pamięci, mózg może odtwarzać ostatnie przypomnienie ważnych wydarzeń życiowych tuż przed śmiercią, podobnych do tych opisywanych w doświadczeniach bliskich śmierci - powiedział dr Ajmal Zemmar z Uniwersytetu w Louisville w stanie Kentucky, cytowany przez "Daily Mail".

- Odkrycie to podważa naszą wiedzę dotyczącą tego, kiedy dokładnie kończy się życie. Rodzi ważne pytania, choćby o czas w przypadku dawców narządów - wskazał ekspert.

Odzwierciedlenie stanów świadomości

EEG monitorowało pracę mózgu także po śmierci pacjenta. - Tuż przed i po tym, jak serce przestało pracować, zaobserwowaliśmy zmiany w określonym paśmie oscylacji neuronowych, tak zwanych oscylacjach gamma, ale także w innych, takich jak oscylacje delta, teta, alfa i beta - stwierdził dr Zemmar.

- Oscylacje mózgu, czyli fale mózgowe, to powtarzające się wzorce impulsów elektrycznych zwykle obecne w żywych ludzkich mózgach - wyjaśnił ekspert, dodając, że różne typy fal mózgowych odzwierciedlają różne funkcje mózgu i stany świadomości.

Badacze nadal nie są pewni, jak dokładnie zachodzi zjawisko "przeglądu życia", choć mają pewne hipotezy. Jedna z nich głosi, że "pozbawienie tlenu podczas zdarzenia zagrażającego życiu może wywołać uwalnianie neuroprzekaźników, czyli przekaźników chemicznych, które przekazują sygnały między neuronami". To z kolei powoduje nagłą aktywację neuronów, która może przywoływać żywe wspomnienia i obrazy.

Naukowcy podkreślają, że wciąż jest za mało informacji, aby bardziej szczegółowo odpowiedzieć na nurtujące pytania. - Z naukowego punktu widzenia interpretacja danych jest bardzo trudna, ponieważ w mózgu pacjenta wystąpiło krwawienie, drgawki i obrzęk. A to jest tylko jeden przypadek. Dlatego na jego podstawie nie możemy wyciągać zbyt wielu wniosków - powiedział Zemmar.

Czytaj także:

Źródło: Daily Mail/łl

Polecane

Wróć do strony głównej