Romanowski i Ziobro wrócą do Polski w kajdankach? "Nie będę ułatwiał zadania"
Marcin Romanowski nie chce przyznać, co będzie robił po wygranej Petera Magyara. Ścigany w Polsce były wiceminister sprawiedliwości za rządów Prawa i Sprawiedliwości, dostał od Viktora Orbana azyl polityczny, można się jednak spodziewać, że szef TISZY zmieni decyzję swego poprzednika.
2026-04-13, 10:22
Marcin Romanowski mówił o swojej przyszłości w porannej rozmowie w TV Republika. Pytany, czy zmiana u sterów władzy w Budapeszcie oznacza że on i Zbigniew Ziobro "wrócą do Polski w kajdankach zespolonych", były wiceminister sprawiedliwości odparł: "Nie będę ułatwiał szajce 13 grudnia zadania i nie będę zdradzał nowego adresu czy planu działania". - Pamiętajmy, że nowy rząd, gdy powstanie, nie będzie decydował o odwiezieniu nas - jak to mówił Peter Magyar - osobiście w kajdankach, tylko sąd - dodał Romanowski.
Dowiedz się więcej:
Marcin Romanowski od grudnia 2024 roku przebywa na Węgrzech. W połowie tamtego miesiąca sąd zaakceptował jego wniosek azylowy. Romanowski argumentował w nim, że w Polsce nie może liczyć na uczciwy proces sądowy, a stawiane mu zarzuty dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości są polityczne. Polityk jest ścigany Europejskim Nakazem Aresztowania wydanym przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
W lutym Peter Magyar zapowiedział, że jeśli jego ugrupowanie przejmie władzę na Węgrzech, jednym z pierwszych działań nowego rządu będzie doprowadzenie do ekstradycji Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Polityk podkreślił, że procedura miałaby zostać uruchomiona "pierwszego dnia" po utworzeniu rządu, co odebrano jako jednoznaczną deklarację twardego stanowiska wobec ewentualnej obecności polskich polityków nad Dunajem. - Jeśli po utworzeniu rządu przez partię TISZA, nadal (Ziobro i Romanowski - red.) będą przebywali na Węgrzech, dokonamy ekstradycji pierwszego dnia - wskazał.
Romanowski o "huraganowym ataku" na Orbana
Marcin Romanowski pytany w TV Republika o zwycięstwo Petera Magyara ocenił, że to "powtórka tego, co wydarzyło się w 2023 roku" w Polsce, czyli "huraganowego ataku" i "szantażu" finansowego. - Węgry w czasie jego (Orbana - red.) rządów były przedmiotem szantażu finansowego (ze strony UE). Ta fala konserwatywna przechodząca przez Europę doznała pewnego załamania - ocenił Romanowski.
- Polska i konserwatywna Europa straciły ważny bastion, który był zwornikiem konserwatywnej Europy. Mam nadzieję, że wybory we Francji pokażą, że mimo iż Europa staje się bardziej liberalna, to konserwatyści narodowi również potrafią wygrywać - przekonywał.
Czytaj także:
- Azyl dla Marcina Romanowskiego pod lupą UE. "Nieakceptowalne"
- Ziobro stanie przed Trybunałem Stanu? Wniosek jest już gotowy
Źródła: TV Republika/Polskie Radio/PAP/mbl