Kreml komentuje wybory na Węgrzech. Padły słowa, które niepokoją Ukrainę
Kreml zapowiedział kontynuację współpracy z nowym rządem w Budapeszcie po wyborach parlamentarnych na Węgrzech, podkreślając jednocześnie, że zmiana układu politycznego w tym kraju nie ma - w ocenie Moskwy - wpływu na sytuację wokół Ukrainy.
2026-04-13, 14:07
Kreml reaguje na wybory na Węgrzech
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że Węgry "dokonały wyboru i (Rosja - red.) szanuje ten wybór". - Z niecierpliwością oczekujemy kontynuacji naszej wysoce pragmatycznej współpracy z nowym kierownictwem Węgier. Odnotowaliśmy oświadczenie (Petera - red.) Magyara, dotyczące jego gotowości do dialogu. Oczywiście będzie to korzystne zarówno dla Moskwy, jak i Budapesztu - dodał. Ponadto oświadczył, że zmiana władzy nad Dunajem nie będzie miała wpływu na sytuację wokół Ukrainy. - To dwa różne procesy. Dlatego nie widzę żadnego związku - zaznaczył.
Głos w sprawie wyborów na Węgrzech zabrał także Kiriłł Dmitrijew, nieoficjalny wysłannik Władimira Putina w rozmowach prowadzonych z administracją w Waszyngtonie. "To tylko przyspieszy upadek UE" - oznajmił na platformie X w odpowiedzi na post brytyjskiego skrajnie prawicowego aktywisty Tommy’ego Robinsona. "Sprawdźcie, czy mam rację za cztery miesiące" - dodał.
Relacje Budapesztu z Moskwą
Viktor Orban, sprawujący władzę na Węgrzech nieprzerwanie od 2010 r., opóźniał i czasem sprzeciwiał się unijnym sankcjom, nakładanym na Rosję w związku z trwającą od 2022 r. inwazją Kremla na Ukrainę. Zablokował również pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro. Orban oskarżał Kijów o sabotowanie dostaw rosyjskiej ropy na Węgry, choć strona ukraińska temu zaprzeczała. Węgry nadal kupują ropę i gaz z Rosji. Dodatkowo strona rosyjska jest zaangażowana w rozbudowę elektrowni jądrowej na Węgrzech.
- Porażka Orbana szansą dla Ukrainy. Miliardy euro popłyną do Kijowa?
- Polacy chcą ekstradycji Ziobry. Wyniki sondażu nie pozostawiają złudzeń
- Wyniki wyborów na Węgrzech. "To był gwóźdź do trumny dla Orbana"
Źródło: Polskie Radio/PAP/nł