Potężny skandal wokół popularnych batonów. Sprzedawcy wściekli. "To jakiś żart?"

Waga batoników czekoladowych Mars spadła o prawie jedną czwartą, ale cena nie została zmieniona - zauważyli właściciele sklepów w Wielkiej Brytanii, którzy czują się oszukani. I oskarżyli firmę o tzw. shrinkflację.

2026-04-13, 15:35

Potężny skandal wokół popularnych batonów. Sprzedawcy wściekli. "To jakiś żart?"
Batony. Foto: EAST NEWS/Manfred Weichselbaum

Shrinkflacja na rynku słodyczy

Termin "shrinkflacja" wprowadziła amerykańska przedsiębiorczyni i ekonomistka Philippa Malmgren. Jest on połączeniem słów "shrink" (ang. kurczyć się) i "inflation" (inflacja). Oznacza zjawisko "niewidocznego" podnoszenia cen produktów.

Mamy z nim do czynienia, gdy dochodzi do zmniejszenia rozmiaru i wagi produktu, a cena pozostaje niezmienna. Przy czym opakowanie może być identyczne, lecz waga produktu mniejsza. Słowem, konsument płaci za powietrze w opakowaniu.

Sprzedawcy: to jakiś żart?

W Wielkiej Brytanii sprzedawcy detaliczni dostrzegli, że w marcu Mars "zmniejszył wagę pojedynczych batonów z 51 g do 40 g". Jednocześnie nie zmniejszył ani cen hurtowych, ani sugerowanych cen detalicznych.

- Właśnie kupiłem opakowanie batoników Mars i byłem zszokowany, gdy odkryłem, że ich waga zmniejszyła się o 21,5 proc. Producent powinien się wstydzić, bo po raz kolejny właściciele małych sklepów są oszukiwani - powiedział przedsiębiorca Jim Moorhead, cytowany przez "Daily Mail". Dodał, że był zmuszony obniżyć cenę produktu.

- Czy to żart? - wtórował inny właściciel sklepu, który nie został przedstawiony z imienia i nazwiska.

Mars odpowiada

Firma odniosła się do sprawy. "Niedawno wprowadziliśmy wybrane zmiany w rozmiarach batoników i formatach opakowań, aby zapewnić naszym klientom detalicznym spójną ofertę" - podano w komunikacie. Konsumenci, w ocenie koncernu, mają szeroki wybór formatów opakowań, "od tych na wynos po te do dzielenia się" i "zaprojektowanych tak, aby odzwierciedlały nowe sposoby spożywania przekąsek przez konsumentów, a także potrzebę przystępności cenowej"- czytamy.

"Batoniki Mars i Snickers są teraz nieco mniejsze" - podkreślono. I dodano, że ceny detaliczne ustalają poszczególni sprzedawcy detaliczni. "Naszym priorytetem jest dostarczanie konsumentom pysznych smakołyków, które znają i kochają, w cenach, na które ich stać" - podano w komunikacie.

Cena słodyczy rośnie

Ceny czekolady na przestrzeni roku znacząco wzrosły. Zarówno sprzedawcy detaliczni, jak i producenci słodyczy relacjonują, że główną przyczyną jest poważny niedobór kakao, wywołany przez słabe zbiory (spowodowane m.in. chorobami i starzeniem się drzew w Afryce Zachodniej). Jednocześnie popyt jest bardzo duży, a koszty energii i transportu wzrastają.

Czytaj także:

Źródło: Daily Mail/łl

Polecane

Wróć do strony głównej