Miliard dolarów strat w dziesięć dni. Ukraińcy uderzają w rosyjskie zaplecze

Ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę naftową powodują codziennie w Rosji straty w wysokości 100 mln dolarów - poinformowały w sobotę Siły Systemów Bezzałogowych (SBS) Ukrainy. Operacje te zakłócają przeładunek ropy w portach, utrudniają logistykę dostaw i wymuszają przekierowanie transportu surowca - wyjaśnili żołnierze. 

2026-04-18, 14:46

Miliard dolarów strat w dziesięć dni. Ukraińcy uderzają w rosyjskie zaplecze
Ukraińska armia oceniła, że ataki na rafinerie kosztują Rosję 100 mln dolarów dziennie. Foto: Reuters

Sto milionów dolarów dziennie. Takie straty zadają Rosji Ukraińcy

"Jak zauważył dowódca Sił Systemów Bezzałogowych (SBS), major Robert »Madziar« Browdi, w wyniku serii ataków na obiekty logistyki naftowej na trasie Primorsk–Ust-Ługa–Szescharis–Tuapse łączna dzienna ilość przesyłanej ropy zmniejszyła się o około 880 tys. baryłek. Według informacji z otwartych źródeł, przy obecnej cenie rynkowej ropy marki Urals oznacza to około 100 mln dolarów strat dziennie" - czytamy w komunikacie SBS na Telegramie.

Dowiedz się więcej: 

Poinformowano, że ataki doprowadziły w Rosji do zakłócenia stabilności przeładunku ropy w kluczowych portach, zaburzyły szlaki logistyczne dostaw i wymusiły przekierowywanie transportów surowca z nadmiernie obciążonych tras.

Ataki na infrastrukturę naftową

W szczególności po zniszczeniu infrastruktury terminalu Szescharis w rejonie Noworosyjska Rosja próbowała przekierować przepływy do Tuapse. Zostało to uwzględnione podczas planowania ukraińskich operacji - 16 kwietnia przeprowadzono atak na rafinerię w Tuapse, w wyniku czego wybuchł tam rozległy pożar, który trwa do dziś.

W sobotę rano ukraińskie drony zaatakowały rafinerię w Nowokujbyszewsku w obwodzie samarskim, w europejskiej części Rosji. Na terenie zakładu doszło do pożaru – poinformował portal Ukrainska Prawda, powołując się na relacje świadków zdarzenia w sieciach społecznościowych.

Ponadto, w nocy z piątku na sobotę ukraińskie drony atakowały fabrykę w Tichoriecku w Kraju Krasnodarskim (znajdują się tam również obiekty odpowiadające za transport ropy naftowej do terminali na wybrzeżu Morza Czarnego) oraz magazyn paliw w Sewastopolu na okupowanym Krymie, gdzie również wybuchł pożar.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy potwierdził uderzenia w rosyjskie rafinerie i przekazał, że w nocy z piątku na sobotę zaatakowano cztery obiekty przemysłu naftowego w Rosji. Płoną rafinerie ropy naftowej w Nowokujbyszewsku i Syzraniu w obwodzie samarskim, terminal naftowy RPK-Wysock Łukoil-2 w obwodzie leningradzkim oraz stacja pomp ropy naftowej w Tichoriecku w Kraju Krasnodarskim.

Ukraina chce wykrwawić Rosję. Celują w ograniczenie eksportu

Ataki Ukrainy na rosyjskie porty naftowe ograniczają eksport surowca, powodują przestoje w pracy terminali i tankowców oraz prowadzą do miliardowych strat w przychodach z ropy, która stanowi kluczowe źródło finansowania budżetu Rosji i jej działań wojennych.

Czytaj także: 


Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej