Problemy z "Czystym Powietrzem". "To nie jest program oszukujących"
Chaos związany z programem "Czyste Powietrze" to jeden z punktów wniosku o wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. - Problemy z programem "Czyste Powietrze" zaczęły się już za poprzedniej ekipy politycznej - zauważył w Polskim Radiu 24 Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.
2026-04-22, 20:58
Najważniejsze informacje w skrócie:
- CBA na wniosek Prokuratury Europejskiej zabezpiecza dokumenty dotyczące programu "Czyste Powietrze"
- Ministra klimatu stwierdziła, że w programie doszło do "fali nadużyć", a wiele osób było poszkodowanych przez nieuczciwych wykonawców
- Przeważająca większość beneficjentów i firm zachowała się uczciwie - powiedział w Polskim Radiu 24 Piotr Siergiej
Program "Czyste Powietrze" jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów oraz finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane – poinformowała ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Chaos wokół tego programu to jeden z argumentów zawartych przez opozycję we wniosku o wotum nieufności dla ministry. Prokuratura Europejska prowadzi postępowanie w sprawie "niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem zasad funkcjonowania i wdrożenia kolejnych etapów programu »Czyste Powietrze«". Na tej podstawie CBA weszło do resortów klimatu oraz funduszy europejskich, a także do regionalnych Funduszy Ochrony Środowiska. Hennig-Kloska informowała, że w programie wprowadzonym przez PiS dochodziło do "fali nadużyć", a wiele osób było poszkodowanych przez nieuczciwych wykonawców. Dodała, że ministerstwo osobiście zawiadamiało służby o tej sprawie.
Gość Polskiego Radia 24 mówił, że zarzuty dotyczące programu "Czyste Powietrze" to sprawa polityczna. - Odnoszą się do tego, że ten program miał swoje problemy i z tymi problemami walczył. Teraz okazuje się, że ta walka doprowadziła do tego, że mamy pięciokrotnie mniej wniosków do programu - Piotr Siergiej przedstawił swój tok rozumowania. - Polski Alarm Smogowy mówił o tym, że od pewnego czasu z zarządzaniem programem "Czyste Powietrze" dzieją się dla nas rzeczy trudne do zrozumienia - przypomniał. Jak ocenił, "program stał się bardzo zbiurokratyzowany i po prostu trudno dostępny dla obywateli".
Posłuchaj
Zniesiony limit cenowy
- Problemy z programem "Czyste Powietrze" zaczęły się już za poprzedniej ekipy politycznej - zaznaczył ekspert. - Wprowadzono prefinansowanie, zniesiono limity cen jednostkowych za różne elementy - doprecyzował. Wyjaśnił, że dzięki temu program płacił np. za złote szprosy w oknach. - Tłumaczenie wówczas było takie, że to ma przyspieszyć, usprawnić napływ wniosków do programu - wskazał. - Szczerze mówiąc, nie bardzo wiem, dlaczego wówczas ministerstwo zdecydowało się na taką zmianę, bo wcześniej cena jednostkowa, czyli pewien limit cenowy, który budżet państwa płaci za pewne rzeczy, był określony i to funkcjonowało dosyć dobrze - dodał. Tłumaczył, że ze zniesienia limitu cenowego wykorzystały różne firmy nieuczciwe czy obywatele "kupując sobie bardzo drogie rzeczy, za które płacił budżet państwa".
Siergiej wskazał, że po zmianie władzy te złe przepisy obowiązywały jeszcze przez dziewięć miesięcy. Przyznał, że to "bardzo ciekawe", dlaczego trwało to tak długo. - Sam Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska powiedział, że to była zła regulacja - przypomniał. Wskazał, że program zawieszono w listopadzie 2024 roku, aby go naprawić. - Zdaniem Polskiego Alarmu Smogowego ten problem można było częściowo naprawić, zmieniając po prostu przepisy wewnętrzne, a niekoniecznie zawieszając program - poinformował.
Pieniądze były dobrze pilnowane
- Program już jest uszczelniony i tego typu proceder już nie ma miejsca, mamy 700 spraw w prokuraturze - opisał aktualną sytuację. Zaapelował, aby spojrzeć na sprawę w szerszym kontekście. - Ponad milion gospodarstw domowych złożyło wnioski do programu "Czyste Powietrze", a tylko 700 spraw jest w prokuraturze - porównał. Tłumaczył, że nadużycia dotyczą kilkudziesięciu milionów złotych przy wydanych 20 mld zł. Ocenił, że pieniądze publiczne były w miarę dobrze pilnowane i dużo ich z budżetu nie wypłynęło. - Dobrze, że to jest ścigane i przypilnowane, oczywiście - podkreślił.
- Nie chciałbym, żeby to, o czym teraz mówimy, doprowadziło do rozumienia, że program "Czyste Powietrze" jest programem ludzi oszukujących - zaznaczył. - Przeważająca większość beneficjentów, czyli obywateli korzystających z tego programu, zachowała się uczciwie. Przeważająca większość firm również zachowała się uczciwie - dodał.
- Hennig-Kloska zabrała głos ws. Czystego Powietrza. "Fala nadużyć"
- CBA w resorcie klimatu. Chodzi o program "Czyste Powietrze"
- Polska 2050 grozi odwołaniem ministry klimatu. "Polityka na poziomie przedszkola"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski