40 lat po katastrofie w Czarnobylu. "Sarkofag może ulec erozji"
Niemal 40 lat temu, w nocy z 25 na 26 kwietnia 1986 r., doszło do wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Awaria spowodowała skażenie rozległych terytoriów. Obecnie elektrownia jądrowa jest wygaszona. Pracują tam jednak specjaliści, których zadaniem jest niedopuszczenie do emisji pozostałości radioaktywnych substancji.
Paweł Buszko
2026-04-25, 12:59
Elektrownia w Czarnobylu 40 lat po katastrofie
Bezpośrednio po katastrofie 40 lat temu nad zniszczonym IV reaktorem w Czarnobylu zbudowano potężny betonowy sarkofag. Przykrył on 200 ton zastygłej radioaktywnej lawy, pyłów i paliwa jądrowego. Istnieje niebezpieczeństwo, że sarkofag może ulegać erozji. Dlatego niemal 10 lat temu nad pierwszym betonowym sarkofagiem zbudowano ogromną stalową konstrukcję w postaci szczelnego hangaru o wysokości 110 i szerokości 260 m.
Jak wyjaśniał Polskiemu Radiu jeden z budowniczych nowego metalowego sarkofagu, Petro Britan, stan starego sarkofagu może ulec pogorszeniu, co grozi uwolnieniem radioaktywnych pyłów do atmosfery. Potężna stalowa konstrukcja ma temu zapobiec.
W wygaszonej elektrowni wciąż pracują tysiące specjalistów. Była ona czasowo okupowana przez Rosjan w 2022 r. W zeszłym roku konstrukcję stalowego sarkofagu uszkodził rosyjski dron.
- Dron wleciał do rosyjskiej bazy w Bachmucie. To, co nagrał, zaskoczyło wszystkich
- Eksplozje przy bazie wojskowej w Mali. Żołnierze zablokowali teren, słychać strzały
- Iran. Ogłoszono egzekucję izraelskiego agenta
Źródło: Polskie Radio/Paweł Buszko/tw