Do Moskwy przez Polskę? Sikorski: problem już nie występuje
Radosław Sikorski odniósł się do kwestii ewentualnego wyrażenia przez Polskę zgody na przelot premiera Słowacji Roberta Fico do Moskwy na paradę 9 maja. Szef polskiej dyplomacji poinformował, że zgodnie z jego wiedzą "ten problem już nie występuje".
2026-04-27, 18:55
Fico zrezygnował z samolotu?
Najprawdopodobniej nie będzie potrzeby wydawania przez Polskę noty przelotowej dla premiera Słowacji w związku z jego planowaną wizytą w Moskwie. Tak wynika ze słów szefa polskiego MSZ, który pytany o tę kwestię stwierdził, że "problem już nie występuje".
Jeśli więc ostatecznie szef słowackiego rządu uda się do Rosji, to prawdopodobnie wybierze inną drogę. Wniosek o wydanie noty przelotowej trafił do Polski w ubiegły poniedziałek, o czym informował rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Dokument został poddany analizie.
Wyjściem z sytuacji może być zmiana środka transportu. Zgoda na transport do Rosji przez terytorium Polski jest wymagana tylko w przypadku podróży lotniczej. Nieoficjalne informacje z MSZ wskazują, że Fico może skorzystać z drogi lądowej - rządową kolumną lub specjalnym pociągiem. Wówczas na samolot do Moskwy przesiadłby się dopiero w białoruskim Mińsku.
Posłuchaj
Kraje bałtyckie odrzuciły prośby
Z kolei wcześniej analogiczne prośby ze strony Słowacji zostały odrzucone przez kraje bałtyckie. Szef estońskiej dyplomacji Margus Tsahkna podkreślał w połowie kwietnia, że jego kraj nie wyda zgody na przelot Roberta Fico, który chce uczestniczyć w paradzie gloryfikującej agresora. Zresztą bardzo podobne stanowiska przedstawiła Litwa i Łotwa.
- Żaden kraj nie może wykorzystywać naszej przestrzeni powietrznej do zacieśniania więzi z Rosją w czasie, gdy Moskwa nadal łamie normy międzynarodowe i dopuszcza się agresji wobec Ukrainy i działa przeciw bezpieczeństwu całej Europy - oświadczył Tsahkna.
Tak jak w zeszłym roku
Decyzja krajów bałtyckich nie jest zaskoczeniem. Tak samo postąpiły w ubiegłym roku, kiedy odrzuciły prośby zagranicznych dyplomatów o przelot na paradę w Moskwie. Tam 9 maja organizowana jest coroczna parada, w ramach której świętowane jest zwycięstwo Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami w II wojnie światowej. Zachodni przywódcy odradzają premierowi Słowacji udział w wydarzeniu.
Wśród polityków, którzy musieli skorzystać z alternatywnych tras, był m.in. właśnie szef słowackiego rządu. Wówczas udał się do Moskwy przez Węgry i Rumunię. Również prezydent Serbii Aleksandar Vucić był zmuszony obrać dłuższą drogę.
- Kreml w panice przed 9 maja. Parada może zostać odwołana w ostatniej chwili
- Zełenski chce wznowienia rozmów z Rosją i USA. Ten kraj możliwym gospodarzem
- Kolejny incydent z udziałem Rosji. "Pokazuje, że musimy na nią uważać"
Źródło: Polskie Radio/PAP/egz