Trzy znane sklepy na celowniku UOKiK. Poszło o ceny

Brak informacji o najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed obniżką - takie naruszenie przepisów UOKiK znalazł w Black Red White, Żabka Nano oraz Peek & Cloppenburg. Grozi za to kara do 10% obrotów.

2026-04-29, 09:11

Trzy znane sklepy na celowniku UOKiK. Poszło o ceny
Mężczyzna zaglądający do sklepu Żabka Nano. Foto: Marek BAZAK/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • UOKiK postawił oficjalne zarzuty trzem konkretnym sieciom – salonom meblowym Black Red White, odzieżowemu Peek & Cloppenburg oraz bezobsługowym sklepom Żabka Nano – za łamanie przepisów dyrektywy Omnibus i ukrywanie najniższej ceny z 30 dni poprzedzających promocję.
  • Urząd odkrył, że w Black Red White tak zwana kwota promocyjna bywała wyższa od niedawnej ceny regularnej, z kolei Żabka w swoich materiałach reklamowych omijała jasne komunikaty, odsyłając klientów do zawiłego i mylącego parametru "najniższej maksymalnej ceny".
  • Za celowe wprowadzanie kupujących w błąd oraz utrudnianie im oceny faktycznej opłacalności zakupów, grozi kara wynosząca nawet 10% całkowitego rocznego obrotu.


Kontrolerzy UOKiK wykryli naruszenia fundamentalnych przepisów wprowadzonych przez unijną dyrektywę Omnibus, która nakazuje sprzedawcom umieszczanie na etykietach jasnej informacji o najniższej cenie danego towaru w okresie 30 dni przed ogłoszeniem rabatu. Ta z pozoru prosta zasada ma kluczowe znaczenie dla naszych portfeli – bez niej konsumenci nie są w stanie zweryfikować, czy kusząca zniżka faktycznie pozwala zaoszczędzić pieniądze, czy stanowi jedynie sprytny zabieg marketingowy.

- Prawo do informacji to podstawowe prawo konsumenta. Klient musi wiedzieć, co kupuje i za ile, a gdy produkt jest przeceniony – obowiązkiem sklepu jest podanie najniższej ceny obowiązującej w okresie 30 dni przed obniżką. Analiza UOKiK wykazuje, że nie zawsze tak się dzieje. Nieprawidłowe oznaczanie obniżek lub jego brak utrudnia porównanie cen i powoduje, że konsument nie może ocenić, czy ma do czynienia z rzeczywistą promocją i czy zakup jest dla niego korzystny - wyjaśnił Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Jak dokładnie miało wyglądać omijanie prawa i wprowadzanie klientów w błąd? W przypadku salonów meblowych Black Red White, szczegółowa weryfikacja przeprowadzona przez Inspekcję Handlową objęła 454 różnego rodzaju nośniki, w tym etykiety na półkach, ulotki reklamowe oraz banery. Urzędnicy odkryli tam nie tylko braki w opisach, lecz także mechanizmy dające fałszywe złudzenie oszczędności.

W wielu przypadkach oferta przedstawiana jako zniżkowa była tak naprawdę w tej samej cenie, a czasem nawet droższa niż kwota, za którą dany mebel można było kupić na przestrzeni minionego miesiąca. Oznacza to, że komunikowana klientom korzyść finansowa była czystą fikcją. Urząd zilustrował to konkretnym przykładem: na sklepowej cenówce widniała "promocja" na 989 zł z przekreślonymi 1439 zł, podczas gdy jeszcze kilka tygodni wcześniej ten sam artykuł kosztował zaledwie 899 zł.

Zarzuty nie ominęły również branży odzieżowej. W sklepach sieci Peek & Cloppenburg audytorzy skontrolowali 240 wywieszek przypiętych do przecenionych ubrań. Wnioski z tej kontroli: na metkach nagminnie brakowało informacji o najniższej cenie z 30 dni poprzedzających wyprzedaż. Do tego przepisy bezwzględnie wymagają, aby obie kwoty, czyli ta aktualna oraz historyczna, znajdowały się blisko siebie i były zaprezentowane w sposób jednoznaczny, pozwalający konsumentom na ich natychmiastowe porównanie.

Nieco inną, zawiłą taktykę zidentyfikowano w bezobsługowych placówkach Żabka Nano. Sieć w swoich materiałach marketingowych eksponowała zachęcające zniżki w dużych, czerwonych okręgach, umieszczając obok przekreślone, wyższe kwoty opatrzone symbolem gwiazdki. Dopiero wczytanie się w drobny tekst na dole reklamy zdradzało klientom, że owa przekreślona suma to trudny do rozszyfrowania parametr, opisany przez firmę jako „najniższa maksymalna z cen obowiązujących 30 dni przed promocją”.

🕵️‍♂️ 3 zasady samoobrony cenowej

Jak nie dać się nabrać podczas Black Friday, wyprzedaży sezonowych czy "Wielkich Promocji"? Poznaj metody obrony przed fałszywymi okazjami.
🏷️

Szukaj "najniższej z 30 dni"

Całkowicie ignoruj to, co jest "przekreślone". Twoim jedynym punktem odniesienia ma być szara, mała informacja zapisana pod spodem.

599 zł 399 zł Najniższa cena z 30 dni: 399 zł

Tylko różnica między nową ceną a "najniższą z 30 dni przed obniżką" mówi o tym, czy zarabiasz, czy tracisz.

📈

Aplikacje i wtyczki

W przypadku sklepów internetowych zainstaluj darmowe rozszerzenia do przeglądarek (np. FakeFriday).

Pozwalają one wygenerować niezależny wykres ceny danego produktu w danym sklepie na przestrzeni nawet ostatnich 6 miesięcy. Zobaczysz jak na dłoni sztuczne podwyżki na tydzień przed wyprzedażą.

⚠️

Zasada "nowego towaru"

Pamiętaj, że dyrektywa Omnibus nie obejmuje towarów, które są w ofercie krócej niż 30 dni.

Sieci handlowe często wykorzystują tę lukę, wprowadzając rzekomo "nowy model" (lub inny kod producenta) na rynek tuż przed świętami i od razu ogłaszając na niego fikcyjną wyprzedaż startową.

Co więcej, ulotki w ogóle nie podawały wymaganej prawem kwoty, odsyłając zdezorientowanych nabywców do fizycznych wywieszek w sklepach. Analiza dokumentacji dostarczonej przez spółkę pokazała dodatkowo, że ceny w kampaniach reklamowych potrafiły różnić się od tych widniejących realnie na sklepowych półkach, potęgując chaos informacyjny.

Wobec wymienionych sieci, czyli Black Red White, Żabka Polska oraz Peek & Cloppenburg, prezes UOKiK wszczął już oficjalne postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Obecnie urzędnicy formują zarzuty, ale jeśli w toku dalszych działań oskarżenia zostaną ostatecznie udowodnione, finał dla tych przedsiębiorstw będzie kosztowny. UOKiK ma bowiem prawo nałożyć karę finansową, która może sięgnąć pułapu nawet 10% rocznego obrotu.

Czytaj także:

Źródło: UOKiK/Michał Tomaszkiewicz

Polecane

Wróć do strony głównej