Próba zamachu na Trumpa. Obrona wskazuje na lukę w dowodach

Obrońcy mężczyzny oskarżonego o próbę zamachu na prezydenta Donalda Trumpa wnioskują do sędziego o zwolnienie z aresztu - informuje Marek Wałkuski, korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-04-30, 08:11

Próba zamachu na Trumpa. Obrona wskazuje na lukę w dowodach
Cole Allen usłyszał zarzut próby zamachu na prezydenta USA i może spędzić resztę życia w więzieniu. Foto: Reuters

Próba zamachu na Trumpa. Obrona zatrzymanego: jest luka w dowodach

Obrońcy wskazują na brak przeszłości kryminalnej oraz fakt, że we wniosku o tymczasowe aresztowanie prokuratura zrezygnowała z zarzutu strzelania do agenta Secret Service. Oto fragment wniosku obrony: "rząd postawił panu Allenowi zarzut usiłowania zamachu na życie prezydenta Trumpa. Jednak jedyny przedstawiony przez rząd dowód na zamiar pana Allena - list z przeprosinami i wyjaśnieniami - jest daleki od jednoznaczności. W rzeczywistości w liście tym nie ma żadnej wzmianki o prezydencie z imienia i nazwiska".

"Ponadto rząd nie stwierdził, że pan Allen kiedykolwiek wystrzelił z którejkolwiek z odzyskanych broni. W uzasadnieniu wniosku o aresztowanie ani razu nie wspomniano o agencie V.G. (rzekomo postrzelonym), co pozostawia znaczną lukę w dowodach rządu dotyczących zamiaru zamachu" - czytamy.

Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche wygłosił oświadczenia wskazujące, że wstępna analiza dowodów balistycznych nie potwierdza teorii rządu dotyczącej sprawy, przedstawionej w aktach oskarżenia. Opisał nawet "gromadzenie dowodów", proces zazwyczaj prosty, jako "bardzo skomplikowany". Co więcej, "nagranie wideo z incydentu dostępne w Internecie wydaje się nie wykazywać błysku wystrzału ze strzelby".

Zarzuty dla napastnika

31-letni Cole Allen, który wtargnął na uroczystą kolację Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, w poniedziałek usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa prezydenta Donalda Trumpa.

Prokuratura postawiła mu łącznie trzy zarzuty federalne. Oprócz usiłowania zamachu na prezydenta, Allen odpowie za przewóz broni lub amunicji przez granice stanowe z zamiarem popełnienia przestępstwa oraz użycie broni. Grozi mu dożywocie.

31-letni Allen został zatrzymany w sobotę wieczorem podczas gali korespondentów Białego Domu z udziałem Trumpa i wielu przedstawicieli jego administracji w hotelu Washington Hilton. Mężczyznę ujęto tuż po tym, gdy pokonał pierwszy punkt kontrolny służb. Miał przy sobie strzelbę, pistolet i noże. Podczas konfrontacji z Secret Service postrzelił jednego z agentów, trafiając w kamizelkę kuloodporną. Funkcjonariusz został przewieziony do szpitala. Według Fox News w niedzielę już z niego wyszedł.

Podejrzany przed atakiem wystosował manifest, w którym nazwał prezydenta USA pedofilem i oskarżał go o zbrodnie.

Allen jest absolwentem prestiżowej politechniki Cal Tech. W ostatnim czasie tworzył gry komputerowe i pracował jako nauczyciel przygotowujący uczniów do egzaminów na studia w Kalifornii.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/mg

Polecane

Wróć do strony głównej