Mocne słowa Tuska w Sejmie. "Zachował się jak lider koalicji"

W Sejmie odbyła się debata nad odwołaniem ministry klimatu i środowiska. Pauliny Hennig-Kloski bronił Donald Tusk i ostro krytykował PiS. - Premier wychodzi na mównicę i wykorzystuje pierwsze możliwe nadarzające się okazje do kontry, czyli wczorajsza sprawa Łukasza Mejzy, sprawa Zondycrypto - powiedział Mariusz Kowalewski z portalu Salon 24.

2026-04-30, 11:20

Mocne słowa Tuska w Sejmie. "Zachował się jak lider koalicji"
Premier Donald Tusk bronił w Sejmie Pauliny Hennig-Kloski. Foto: Jacek Dominski/REPORTER

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • W Sejmie dziś głosowanie nad wnioskiem opozycji o wotum zaufania wobec ministry klimatu i ministry zdrowia
  • Podczas debaty Paulinę Hennig-Kloskę bronił Donald Tusk i jednocześnie krytykował PiS
  • Mariusz Kowalewski ocenił, że szef rządu doskonale wykorzystał wniosek, aby wypunktować opozycję

Opozycja domagała się odwołania ministry klimatu, koalicja rządząca broniła swojej koleżanki. W Sejmie odbyła debata nad wnioskiem PiS i Konfederacji, w którym obie partie opozycyjne wzywały do odwołania Pauliny Hennig-Kloski. Janusz Kowalski, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość, stwierdził z sejmowej mównicy, że Paulina Hennig-Kloska to najbardziej niekompetentna osoba na stanowisku ministra klimatu od czasu transformacji w 1989 roku.

Posłuchaj

Mariusz Kowalewski (Salon 24) gościem Ewy Wasążnik (Temat dnia) 23:29
+
Dodaj do playlisty

"Sami wystawili Tuskowi piłkę"

W obronie ministry stanął premier Donald Tusk. W ostrych słowach zwrócił się do posłów opozycji. "Wiem, że waszą intencją jest zamienić Polskę i coraz więcej mamy na to dowodów, że robicie to także na czyjeś zewnętrzne zamówienie. Chcecie zamienić Polskę w pole nieustannej walki i konfrontacji bez żadnego powodu, bez żadnego istotnego, merytorycznego przesłania, byleby Polska padła ofiarą takiej potęgującej się politycznej, zimnej, a czasami gorącej, wojny domowej" - mówił szef rządu.

- Premier zachował się tak jak lider tej koalicji. Wyszedł i bronił, bo od tego jest. Atakował PiS, ale to jest Donald Tusk, on to lubi - powiedział Mariusz Kowalewski. Ocenił też, że szef rządu "zagrał z kontry" i wykorzystał wniosek opozycji o wotum zaufania. - Premier wychodzi na mównicę i wykorzystuje pierwsze możliwe nadarzające się okazje do kontry, czyli wczorajsza sprawa Łukasza Mejzy, sprawa Zondycrypto i tak dalej - ocenił. Dziennikarz uważa, że opozycja sama "wystawiła piłkę" Tuskowi do kontry. - Dzięki temu uporządkował koalicję - powiedział.

"Mogą się nie lubić, muszą się bronić"

Kowalewski zwrócił uwagę, że koalicja nie ma wyjścia. - Oni muszą zagłosować za odrzuceniem tego wotum, muszą pamiętać, że za rok są wybory. Im bliżej będzie terminu wyborów, tym bliżej będzie tak zwana koalicja strachu, a nie koalicja interesów. Ponieważ mniejsze ugrupowania zaczną patrzeć na arytmetykę, zaczną liczyć i zaczną widzieć, że albo są pod progiem albo minimalnie nad progiem - tłumaczył. Skrytykował Polskę 2050 za to, że podważała jedność koalicji. - Muszą się bronić. Mogą się nie lubić, mogą się czubić, mogą się spierać, mogą handlować na zapleczu politycznym różne rzeczy, żeby utrzymać ministerialne stanowiska, ale na zewnątrz muszą mieć jeden jasny komunikat. I dlatego to trochę było dla mnie dziwne, że tak otwarcie Polska 2050 szła w konfrontację - przyznał. Zdaniem Mariusza Kowalewskiego "nie zanosi się na to, że ta koalicja rozpadnie się do wyborów".

Głosowanie wniosku o wotum zaufania odbędzie się po 12.30. Posłowie PiS i Konfederacji zarzucają Paulinie Hennig-Klosce prowadzenie polityki klimatycznej pod dyktando Brukseli - czyli odchodzenie od paliw kopalnych i stawianie na odnawialne źródła energii, między innymi budowę wiatraków. Wnioskodawcom nie podoba się też działanie programu Czyste Powietrze, czy system kaucyjny. Także dziś Sejm rozpatrzy wniosek PiS o wotum nieufności dla minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej