Dwa rozejmy, dwie strategie. Ukraina i Rosja ogłaszają zawieszenia broni
Ukraina i Rosja ogłosiły odrębne zawieszenia broni, różniące się zakresem i czasem obowiązywania. Eksperci ostrzegają jednak, że zamiast uspokojenia sytuacji może to doprowadzić do dalszej eskalacji działań na froncie.
Maciej Jastrzębski
2026-05-05, 07:16
Dwa rozejmy, dwa podejścia
Na Ukrainie od północy 5 maja ma obowiązywać bezterminowe zawieszenie broni ogłoszone przez władze w Kijowie. Decyzja ta pojawiła się równolegle z działaniami Rosji, która zapowiedziała wstrzymanie walk jedynie na dwa dni - 8 i 9 maja, w czasie obchodów rocznicy zwycięstwa nad III Rzeszą.
Eksperci wojskowi podkreślają jednak, że jednostronne deklaracje obu stron mogą nie przynieść oczekiwanego efektu. Zamiast deeskalacji konfliktu istnieje ryzyko, że sytuacja na froncie się zaostrzy, a działania zbrojne przybiorą na sile.
Obawy Moskwy i odpowiedź Kijowa
Według doniesień, to Rosja zabiegała o krótkotrwały rozejm, aby zapewnić bezpieczeństwo uroczystościom na Placu Czerwonym. W tle pojawiały się sygnały z Ukrainy, że drony mogą zakłócić obchody w Moskwie. Niezależni rosyjscy dziennikarze wskazują, że Władimir Putin obawia się takiego scenariusza, a także zagrożeń wewnętrznych, dlatego zdecydował się na czasowe zawieszenie działań.
Jednocześnie rosyjskie ministerstwo obrony ostrzegło, że ewentualny atak na stolicę może spotkać się z odwetem, w tym uderzeniem rakietowym na Kijów. W odpowiedzi prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił bezterminowy rozejm, zaznaczając, że będzie on przestrzegany według zasady: "jak ty mnie, tak ja tobie". Oznacza to, że każde naruszenie zawieszenia broni przez Rosję może skutkować natychmiastową reakcją strony ukraińskiej.
- Putin zastawia pułapkę na Zełenskiego? "Pretekst do wojny totalnej"
- Zawieszenie broni. Zełenski odpowiedział na propozycję Putina
- Fico poleci do Putina na Dzień Zwycięstwa. Dziękuje za "wyzwolenie"
Źródło: Polskie Radio/tw