Kula ognia nad rosyjską rafinerią. Uderzyli 700 km od granicy
Kluczowa rosyjska rafineria ropy naftowej została zaatakowana. Na terenie obiektu wybuchł pożar, co można zobaczyć na nagraniach udostępnionych m.in. przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Uderzenie miało miejsce w głębi Rosji - ok. 700 km od granicy.
2026-05-08, 11:45
Zełenski: przeprowadziliśmy atak na kluczowy obiekt
Z relacji ukraińskiego przywódcy wynika, że zaatakowany obiekt to rafineria w Jarosławiu w obwodzie jarosławskim. Miasto jest dla Rosji wyjątkowo istotne. To węzeł kolejowy, ale dysponuje również portem lotniczym i portem rzecznym, a także wspomnianą rafinerią - według Zełenskiego jedną z kluczowych dla finansowania wojny.
"Dziękuję Siłom Zbrojnym Ukrainy i naszemu wywiadowi wojskowemu za tę manifestację sprawiedliwości. Ukraińskie sankcje dalekiego zasięgu były kontynuowane w odpowiedzi na rosyjskie ataki na nasze miasta i wsie. Rosja musi wybrać prawdziwy pokój, a tylko silna presja to zapewni" - napisał prezydent Ukrainy na platformie X. Do wpisu dołączył również nagrania, na których widać pożar, który wybuchł w jarosławskiej rafinerii.
Rosja łamie zawieszenie broni
Władimir Putin ogłosił zawieszenie broni na okres od 8 do 10 maja w związku z obchodami Dnia Zwycięstwa w Rosji. Mimo tego - jak relacjonował prezydent Zełenski - Moskwa nie zaprzestała ataków na ukraińskie terytorium. Zapowiedział, że Kijów odpowie symetrycznymi działaniami.
W ciągu nocy rosyjska armia atakowała setkami dronów, prowadziła szturmy, a od rana dokonywała ostrzałów ukraińskich pozycji. "Wszystko to wyraźnie pokazuje, że ze strony rosyjskiej nie było nawet pozornej próby przerwania ognia na froncie" - podkreślił Zełenski.
- Rosja grozi atakiem na polską ambasadę? W mediach pokazano "czarną listę"
- "Triumf" nie trwał nawet minuty. Ukraińcy odpowiedzieli natychmiast
- Moskwa zamienia się w twierdzę. Putin grozi, ale ma problem
Źródło: Polskie Radio/egz