Trump dostał wiadomość z Iranu. "Nie podoba mi się to"
Iran zaproponował Stanom Zjednoczonym zakończenie walk na wszystkich frontach i zniesienie sankcji na czas dalszych negocjacji - przekazał Reuters. Oferta spotkała się z natychmiastową reakcją Donalda Trumpa.
2026-05-11, 08:29
Iran oczekuje zakończenia walk i zniesienia sankcji
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w niedzielę, że irańska odpowiedź na amerykańską propozycję pokojową jest "całkowicie nie do przyjęcia". Nie podał jednak żadnych szczegółów. Według irańskiej agencji Tasnim - cytowanej przez agencję Reutera - Iran zażądał zakończenia wojny "na wszystkich frontach" oraz zniesienia sankcji na czas dalszych negocjacji dotyczących szczegółów porozumienia.
Trumpa: całkowicie nie do przyjęcia!
"Właśnie przeczytałem odpowiedź od tak zwanych »przedstawicieli« Iranu. Nie podoba mi się to - CAŁKOWICIE NIE DO PRZYJĘCIA! Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie. Prezydent DONALD J. TRUMP" - brzmi treść wpisu zamieszczonego przez Trumpa.
Prezydent nie rozwinął swojej wypowiedzi. Wcześniej wielokrotnie zapowiadał, że w razie braku porozumienia wznowi bombardowania i groził reżimowi w Teheranie "zmieceniem z powierzchni ziemi".
Sprzeczne oczekiwania warunków pokoju
Amerykańskie media, w tym Axios oraz "New York Times", informowały, że rozmowy między stronami dotyczyły możliwości wprowadzenia krótkiego, 30-dniowego rozejmu oraz wypracowania ogólnych ram przyszłego porozumienia pokojowego. Jednym z elementów negocjacji miało być także stopniowe odblokowanie cieśniny Ormuz.
Według doniesień okres rozejmu miałby zostać wykorzystany na dopracowanie szczegółów ewentualnej umowy. Wśród rozważanych warunków pojawiały się m.in. 12-letnie zawieszenie programu wzbogacania uranu przez Iran oraz przekazanie Stanom Zjednoczonym zapasów już wzbogaconego uranu.
Czytaj także:
- Iran może bronić się miesiącami. Niepokojące dane CIA
- Trump uderza w Iran. "Nie będą się już śmiać!"
- Izrael chce kontynuować wojnę. Netanjahu o Trumpie i "zakręceniu kurka" z pieniędzmi
Źródła: PolskieRadio24.pl/PAP/JL