USA prowadzą tajne rozmowy ws. Grenlandii. "Bardzo optymistyczne nastawienie"

Stany Zjednoczone prowadzą z Danią rozmowy dotyczące zwiększenia obecności wojskowej na Grenlandii i rozważają utworzenie trzech nowych baz na wyspie. Według mediów nowe instalacje miałyby służyć monitorowaniu aktywności Rosji i Chin w strategicznym rejonie północnego Atlantyku. Negocjacje toczą się mimo wcześniejszych kontrowersyjnych wypowiedzi Donalda Trumpa, który sugerował, że USA powinny "posiadać" Grenlandię.

2026-05-12, 10:00

USA prowadzą tajne rozmowy ws. Grenlandii. "Bardzo optymistyczne nastawienie"
Widok z drona na stolicę Grenlandii - Nuuk. Foto: Reuters

USA chcą nowych baz wojskowych na Grenlandii

Stany Zjednoczone prowadzą regularne rozmowy z Danią dotyczące rozszerzenia amerykańskiej obecności wojskowej na Grenlandii - informują źródła BBC zaznajomione z negocjacjami. Według ustaleń w ostatnich miesiącach rozmowy wyraźnie przyspieszyły, a Waszyngton zabiega o możliwość utworzenia trzech nowych baz wojskowych na południu wyspy.

Grenlandia pozostaje autonomicznym terytorium zależnym od Danii i od miesięcy znajduje się w centrum napięć dyplomatycznych wywołanych wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa. W styczniu Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone powinny "posiadać" Grenlandię, aby zapobiec przejęciu wpływów przez Rosję lub Chiny. Dodał również, że może się to odbyć "łatwą drogą" albo "trudną drogą". Biały Dom potwierdził prowadzenie rozmów z Danią i władzami Grenlandii, ale nie ujawnił szczegółów negocjacji. Jeden z przedstawicieli administracji powiedział BBC, że Waszyngton jest "bardzo optymistycznie nastawiony" do przebiegu rozmów.

Nowe bazy miałyby monitorować Rosję i Chiny

Według źródeł BBC nowe instalacje wojskowe miałyby koncentrować się przede wszystkim na obserwacji aktywności morskiej Rosji i Chin w rejonie północnego Atlantyku, szczególnie w strategicznym obszarze między Grenlandią, Islandią i Wielką Brytanią, znanym jako przesmyk GIUK.

Jedna z planowanych baz mogłaby powstać w Narsarsuaq, gdzie wcześniej funkcjonowała amerykańska placówka wojskowa z niewielkim lotniskiem. Analitycy wskazują, że kolejne obiekty prawdopodobnie powstałyby w miejscach posiadających już infrastrukturę, taką jak porty i lotniska, co znacząco obniżyłoby koszty inwestycji. Źródła podkreślają jednak, że rozmowy nie dotyczą przejęcia kontroli nad Grenlandią. Zarówno Dania, jak i NATO wcześniej publicznie odrzucały możliwość siłowego zajęcia wyspy przez USA.

Kulisy negocjacji i napięcia wokół słów Trumpa

Negocjacje mają być prowadzone przez niewielką grupę urzędników po obu stronach. Według BBC kluczową rolę odgrywa Michael Needham z Departamentu Stanu USA, który odpowiada za wypracowanie porozumienia akceptowalnego dla administracji Trumpa, ale jednocześnie respektującego granice wyznaczone przez Danię. - Needham prowadzi sprawę Grenlandii - powiedział jeden z dyplomatów cytowanych przez BBC. Jak dodał, administracja USA "podchodzi do tego bardzo profesjonalnie".

Od połowy stycznia miało dojść do co najmniej pięciu spotkań negocjacyjnych. W rozmowach uczestniczą przedstawiciele Departamentu Stanu USA, duński ambasador w Waszyngtonie Jesper Møller Sørensen oraz reprezentanci Grenlandii. Eksperci ds. bezpieczeństwa Arktyki przypominają, że USA już teraz posiadają bazę Pituffik Space Base w północno-zachodniej części Grenlandii. W czasach zimnej wojny Amerykanie dysponowali tam nawet 17 instalacjami wojskowymi.

Część byłych urzędników USA krytykuje jednak ostrą retorykę Donalda Trumpa wobec sojusznika z NATO. - Dlaczego grozić sojusznikowi operacją wojskową lub inwazją, skoro to, czego się chce, można stosunkowo łatwo wynegocjować? - powiedział były wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiego resortu obrony.

Czytaj także:

Źródło: BBC/tw

Polecane

Wróć do strony głównej