Rzecznik flotylli alarmuje po zatrzymaniu Polaków. "Przemoc i molestowanie"
Polacy próbowali przedostać się do Gazy z pomocą humanitarną. Zostali jednak zatrzymani przez Izrael. - Niedługo zostaną deportowani z Izraela do Turcji - poinformował na antenie Polskiego Radia 24 rzecznik polskiej sekcji Global Sumud Flotilla Rafał Piotrowski. Dodał, że zatrzymanych aktywistów widziała już polska konsul.
2026-05-21, 16:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Dwoje polskich obywateli, którzy brali udział konwoju Globalnej Flotylli Sumud i zostali zatrzymani, opuści Izrael. Rafał Piotrowski powiedział, że czeka ich deportacja do Turcji
- Globalna Flotylla Sumud wyruszyła w ubiegłym tygodniu z tureckiego portu Marmaris w stronę wybrzeża Strefy Gazy z pomocą humanitarną
- Jak będzie wyglądała kolejna misja? Musimy wpierw wyciągnąć wnioski z tej, dokonać ewaluacji, zastanowić się, co najlepiej zadziała - powiedział Rafał Piotrowski
Globalna Flotylla Sumud wyruszyła w ubiegłym tygodniu z tureckiego portu Marmaris w stronę wybrzeża Strefy Gazy z pomocą humanitarną. Według jej danych w ostatnich dniach siły izraelskie przechwyciły 50 jednostek wchodzących w skład konwoju, na których pokładach znajdowało się 428 osób, w tym dwoje obywateli Polski.
Posłuchaj
Przemoc, molestowanie seksualne
Rafał Piotrowski powiedział, że według raportu otrzymanego przez Global Sumud Flotilla po zatrzymaniu aktywiści mieli doświadczać przemocy, w tym molestowania seksualnego. Przyznał, że na razie nie wiadomo, czy takie sytuacje miały miejsce również wobec Polaków. - Mamy informację, że konsul ich widziała i wizualnie wygląda, że wszystko z nimi w porządku. Czekamy, aż będziemy mogli z nimi się bezpośrednio skomunikować, zadbać o nich, dowiedzieć się, co się wydarzyło - powiedział. Dodał, że rozmowa będzie możliwa po wylądowaniu Polaków w Turcji. Wtedy także zostaną oni poddani obdukcji lekarskiej.
W kierunku Gazy płynęło około 70 łodzi, na których byli aktywiści z 56 krajów, w tym z Polski. Po tym, jak na ich pokłady wkroczyło izraelskie wojsko, nie zważając na to, że łodzie są na wodach międzynarodowych, ponad 420 aktywistów zostało zatrzymanych. - Widzieliśmy filmik, jak izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir traktował aktywistów na lotnisku po ich zatrzymaniu. I nawet wywołało to w końcu reakcję polskiego MSZ. Reakcję zbyt późną i tak naprawdę, niewystarczającą. To, co się wydarzyło, to nie jest jakiś incydent, jakiś wypadek przy pracy, wyjątek. To są pewne cechy izraelskiego reżimu, opartego o okupację, opartego o apartheid. I przeciwko temu protestujemy, i przeciwko temu nasi rodacy zaryzykowali swoje życie i zdrowie, płynąc do Gazy - podkreślił Rafał Piotrowski.
Misja będzie kontynuowana?
Rzecznik polskiej sekcji Global Sumud Flotilla powiedział, że misji, w której uczestniczyli polscy aktywiści "miała przede wszystkim przełamać blokadę Gazy i utworzyć korytarz humanitarny, realizując jednocześnie nakaz ONZ-u, aby pomoc do Gazy wpłynęła w nieprzerwany i niezakłócony sposób". Rafał Piotrowski przyznał, że może być kolejna misja w ramach Global Sumud Flotilla. - Na pewno będą podejmowane próby przełamania tej blokady. Jak będzie wyglądała kolejna misja? Musimy wpierw wyciągnąć wnioski z tej, dokonać ewaluacji, zastanowić się, co najlepiej zadziała - powiedział. Dodał, że polska sekcja będzie też naciskać na rząd, "by doprowadził do sankcji na Izrael". - W przyszłą środę ma się odbywać konferencja przemysłu zbrojeniowego w hotelu Marriott, na której będą uczestniczyć izraelscy żołnierze, którzy pełnili służbę w trakcie ludobójstwa w Gazie. Będziemy apelować, by zostali aresztowani i osądzeni przez niezależne sądy - zapowiedział.
- Aktywiści Global Sumud Flotilla wrócą do Polski. "Nie wiadomo, w jakim są stanie"
- Sikorski wzywa na dywanik przedstawiciela Izraela. "W końcu reaguje jak powinien"
- Izraelski minister z zakazem wjazdu do Polski? MSZ podjęło decyzję
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Paweł Michalak