Wrogie samoloty nad Iranem? Teheran zapowiada możliwy odwet

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył we wtorek, że "zastrzega sobie uzasadnione i bezdyskusyjne prawo do odwetu w przypadku naruszenia zawieszenia broni przez Stany Zjednoczone". Poinformował też o zestrzeleniu amerykańskiego drona MQ-9 i ostrzelaniu myśliwca, który wleciał w irańską przestrzeń powietrzną.

2026-05-26, 12:24

Wrogie samoloty nad Iranem? Teheran zapowiada możliwy odwet
Irańscy żołnierze podczas modlitwy. Foto: Nur Photo/East News

Chamenei: kraje arabskie nie będą już tarczą dla amerykańskich baz

Jak podały państwowe media Iranu, obrona powietrzna zestrzeliła amerykańskiego drona MQ-9 i ostrzelała myśliwiec F-35, który wleciał w irańską przestrzeń powietrzną. Wcześniej najwyższy duchowo-polityczny przywódca Iranu Modżtaba Chamenei oświadczył, że kraje arabskie Zatoki Perskiej nie będą już tarczą dla amerykańskich baz w regionie.

"Regionalne mocarstwa nie będą już służyć jako tarcza dla amerykańskich baz. Stany Zjednoczone nie będą już miały bezpiecznej przystani w regionie. Siły zbrojne islamskiego Iranu, gotowe poświęcić życie wraz z bojownikami frontu oporu, zwłaszcza z ukochanego Libanu, odniosły zdumiewające zwycięstwa nad dwiema armiami terrorystycznymi - amerykańską i syjonistyczną - w trzeciej narzuconej wojnie" - napisał w serwisie Telegram Chamenei, cytowany przez agencję Reutera.

Jak dodał, Iran oraz jego wspólnicy "z wiarą w Boga, za pomocą pocisków rakietowych i bezzałogowych statków powietrznych na lądzie, w powietrzu i na morzu zaatakowali reżim syjonistyczny i amerykańską bestię, i na własne oczy zobaczyli boską obietnicę pomocy tym, którzy stają na drodze Bogu".

USA uderzyły w cele w Iranie

Od czasu rewolucji islamskiej jednym z wiodących celów polityki Iranu było wypchnięcie USA z regionu Zatoki Perskiej i zlikwidowanie ich wpływów na Bliskim Wschodzie. Stany Zjednoczone utrzymują znaczną obecność wojskową w regionie Zatoki Perskiej. Liczebność wojsk szacowano na 40-50 tys. żołnierzy. Bazy znajdują się w Katarze, Bahrajnie, Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Arabii Saudyjskiej.

Modżtaba Chamenei ani razu nie pojawił się publicznie od czasu, gdy w marcu objął stanowisko najwyższego przywódcy Iranu po swym ojcu, który zginął w amerykańsko-izraelskim nalocie. Nie opublikowano też żadnego aktualnego zdjęcia, nagrania ani filmu z jego udziałem. Nie ma też do niego dostępu wiele postaci irańskiej władzy. Skontaktować można się z nim tylko poprzez "labirynt" kurierów.

Wypowiedź Chameneiego opublikowano w kilka godzin po ataku sił USA na stanowiska rakietowe w południowym Iranie oraz na łodzie próbujące rozmieścić miny w zablokowanej przez Iran cieśninie Ormuz - przewężeniu Zatoki Perskiej, przez który arabskie kraje regionu eksportowały ropę i gaz.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/Reuters/mg

Polecane

Wróć do strony głównej