Strażnicy pobili i okradli pijanego mężczynę?
Dwaj strażnicy miejscy z Katowic trafili do aresztu pod zarzutami rozboju i pobicia. Obaj nie przyznają się do winy.
2011-12-23, 17:29
Posłuchaj
15 listopada pełniący służbę strażnicy pojechali do interwencji po zgłoszeniu o pijanym mężczyźnie, który znajdował się przy ul. Skargi w ścisłym centrum miasta.
Według prokuratury, strażnicy mieli zawieźć pijanego mężczyznę radiowozem w odludne miejsce na końcu ul. Opolskiej, tam pobić, przeszukać i ukraść mu 2 tys. zł, a w końcu - pobitego, m.in. ze złamaną ręką - zawieźć do izby wytrzeźwień.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
Poszkodowany złożył zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa. Prokuratura przesłuchała w sprawie kilkunastu świadków, zwróciła się też do biegłego o ocenę obrażeń mężczyzny. Zeznania częściowo potwierdzają wersję pokrzywdzonego.
Komendant katowickiej straży miejskiej Włodzimierz Romanowski zawiesił obu funkcjonariuszy do czasu wyroku sądu. Strażnikom może grozić do 12 lat więzienia.
O sprawie w piątek napisał lokalny dodatek do "Gazety Wyborczej". Według gazety podejrzani to przewodniczący i wiceprzewodniczący działającego w katowickiej straży miejskiej związku zawodowego OPZZ Konfederacja Pracy.
IAR,PAP,kk
REKLAMA