Polityk od "prawdziwego gwałtu": nie wycofam się
Republikański kandydat do senatu z Missouri Todd Akin odmówił wycofania się z kampanii wyborczej.
2012-08-22, 06:56
Posłuchaj
Akin oświadczył w telewizji, że bardzo rzadko dochodzi do zapłodnienia w wyniku gwałtu. "Jeśli jest to prawdziwy gwałt, to ciało kobiety ma zdolność zamknięcia mechanizmu zapłodnienia” - tak tłumaczył dlaczego sprzeciwia się aborcji nawet w wyniku gwałtu.
Słowa Akina wywołały skandal w USA. Politycy republikańscy, w tym kandydat na prezydenta Mitt Romney, w obawie, że polityk zaszkodzi swojej partii, zaczęli wzywać go do wycofania się z wyborów.
Akin odmówił, choć przeprosił za swoje słowa. "Gwałt jest aktem zła. Użyłem niewłaściwych słów w niewłaściwy sposób za co przepraszam i proszę o wybaczenie”.
Komentatorzy zauważają jednak, że burza związana z wypowiedzią polityka z Missouri szkodzi partii republikańskiej. Uświadamia bowiem wyborcom, że wielu republikanów zajmuje skrajne stanowisko w sprawie aborcji. Tymczasem około 2/3 Amerykanów uważa, że aborcja na żądanie w pierwszym okresie ciąży powinna być legalna.
Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>
IAR, kk
REKLAMA
REKLAMA