Wyrok ws. zbrodni katyńskiej

Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Rosja nie wywiązała się ze współpracy z Trybunałem w postępowaniu w sprawie zbrodni katyńskiej. Orzekł jednocześnie, że nie może oceniać rosyjskiego śledztwa w sprawie oraz że Rosja nie dopuściła się nieludzkiego i poniżającego traktowania bliskich ofiar.

2013-10-21, 19:30

Wyrok ws. zbrodni katyńskiej
Josep Casadevall po ogłoszeniu wyroku w Europejskim Trybunale Praw Człowieka. Foto: PAP/Wiktor Dąbkowski

Posłuchaj

21.10.13 Świat w powiększeniu: Wyrok ws. zbrodni katyńskiej
+
Dodaj do playlisty

- Można się było trochę tego spodziewać, ponieważ już w pierwszym wyroku trybunał nie podjął się rozstrzygnięcia. Można zrozumieć rodziny poszkodowanych, ponieważ decyzje sądów i słowa prokuratorów mogły być dla nich bardzo bolesne. Dla strony Polskiej oburzające jest też, że Rosjanie nie pokazali wszystkich dokumentów - do ponad stu tomów akt nigdy nie mieliśmy dostępu – powiedział Paweł Reszka, publicysta „Tygodnika Powszechnego”.

Kijów pod Europejskim naciskiem. Dziś na spotkaniu szefów unijnej dyplomacji miała zapaść decyzja, czy Ukraina jest gotowa na umowę stowarzyszeniową. Do końca miesiąca ma być gotowa nowa ustawa, która umożliwi Julii Tymoszenko leczenie za granicą. Czy presja okaże się skuteczna?

- Tak często i wielokrotnie mówi się o przełomie i zmianie, że już trudno w to uwierzyć. Dziś Janukowycz zapewniał, że niedługo do parlamentu trafi ta ustawa, ale nie wiadomo, kto miałby ją przygotować. Opozycja nie chce tego zrobić i tłumaczy, że Tymoszenko może wyjechać za granicę na podstawie obowiązującego prawa, a Partia Regionów także nie chce się tego podjąć – powiedział w PR24 Piotr Pogorzelski, korespondent PR w Kijowie.

- Przyjęcie ustaw Europejskich, które prezydencka partia blokowała przez lata jest dla mnie najważniejszym procesem tego roku. Przy prezydencie Janukowyczu każde prawo pozostanie tylko na papierze. Ale gdy się go pozbędziemy, to nowy prezydent demokrata będzie miał europejską matrycę działania – powiedział Jurij Łucenka, znany ukraiński opozycjonista.

Prezydent Białorusi analizuje jakie ewentualne negatywne następstwa może przynieść dla jego kraju stowarzyszenie Ukrainy z UE. Aleksander Łukaszenka na konferencji prasowej z poradzieckiej Wspólnoty Niepodległych Państw oświadczył, że kraje należące do Unii Celnej – czyli Rosja, Białoruś i Kazachstan – będą bronić swoich interesów.

- Łukaszenko gdy spotykał się premierem Ukrainy mówił, że nie ma nic przeciwko temu, aby Ukraina przyłączyła się do Unii a nawet NATO. W tym jego opinia różni się od opinii Putina. Białorusini w swojej świadomości są Europejczykami. Najwyżej 10 % z nas chciałoby wrócić do czasów Związku Radzieckiego. Dlatego ważny jest dialog, również z władzą – powiedział Aleksander Milinkiewicz, przewodniczący opozycyjnego ruchu białoruskiego Wolność.

PR24/Anna Mikołajewska

Polecane

Wróć do strony głównej