Podsumowanie Szczytu Klimatycznego
Dobiega końca 19. Szczyt Klimatyczny w Warszawie. Przed samym jego zakończeniem zaczynają pojawiać się pytania i kontrowersje, między innymi odnośnie potencjalnych korzyści dla Polski, wynikających z organizacji konferencji.
2013-11-21, 22:00
Posłuchaj
11 listopada rozpoczął się w Warszawie 19. szczyt klimatyczny. Na konferencji pojawili się delegaci z niemal wszystkich państw świata i przez dwa tygodnie debatowali nad globalnym porozumieniem w sprawie walki ze zmianami klimatycznymi. Kontrowersje, opuszczenie szczytu przez przedstawicieli organizacji ekologicznych – tak można wstępnie podsumować zbliżająca się ku końcowi konferencję. Przed 19. szczytem klimatycznym podkreślano prestiż wydarzenia, dlatego naturalne wydają się pytania o potencjalne korzyści, jakie odniesie Polska jako organizator.
- Nadal nie rozumiem, po co był ten szczyt klimatyczny Polsce, ponieważ nie była ona liderem negocjacji. Prezydencja polska prowadzona przez ministra Korolca była dosyć słaba, a jego odwołanie w czasie trwania konferencji zostało fatalnie odebrane. Wzbudziło to wątpliwości wielu delegatów. Wizerunkowo Polska w pewien sposób ucierpiała. Organizacja pod względem logistycznym jest bardzo chwalona. Natomiast merytorycznie Polska ma bardzo zły wizerunek nie tylko w Europie, ale chyba także na świecie – mówił w PR24 profesor Zbigniew Karaczun, Koalicja Klimatyczna.
- To jest bardzo dobre pytanie, czy konferencja była nam potrzebna. Na pewno przyjazd do Warszawy 12 tysięcy delegatów i zwiększony popyt na dobra konsumpcyjne miał dobry wpływ na stolicę. Poczekałbym jeszcze chwilkę na zakończenie szczytu, aby usłyszeć jaki będzie efekt, jakie porozumienia zostaną podpisane, jakie pojawią się uzgodnienia. Na razie te informacje są niepełne – powiedział w PR24 Maciej Wiśniewski, prezes Domu Maklerskiego Consus.
Komentatorzy podkreślają, że najważniejszy jest zawsze ostatni dzień szczytu klimatycznego, ponieważ wtedy najczęściej następują nadzwyczajne „zwroty akcji” oraz podejmowane są szczególne decyzje.
- Jak pokazuje historia szczytu klimatycznego najważniejsze decyzje zapadały na sam koniec, ponieważ wtedy pojawiali się na spotkaniu politycy, głowy państw. Ciężko będzie im wyjechać z Warszawy bez porozumienia, ogłoszenia sukcesu – wyjaśniał w PR24 profesor Zbigniew Karaczun.
- Sukces polityczny jest tu jak najbardziej potrzebny, obojętnie komu. Wszyscy chcieliby wyjechać z jakimś sukcesem. Słyszy się jednak głosy, że Polska to krok do Paryża i tam dopiero zapadną kluczowe decyzje. Jest to z góry błędne założenie – oceniał w PR24 Maciej Wiśniewski.
PR24/Grzegorz Maj