Polscy eksporterzy uciekają przed cłami i geopolityką. Pomogły umowy UE
Niepewna sytuacja geopolityczna, trwające konflikty zbrojne oraz dynamiczne zmiany w polityce celnej zmuszają polskich przedsiębiorców do szukania nowych rynków. Hitami są Indie i Mercosour.
Ciężarówki TIR na polskiej drodze ekspresowej/ Foto: Piotr Kamionka/REPORTER/East News/East News
Omówienie
Mimo trudności celnych, Stany Zjednoczone utrzymały pozycję głównego kierunku eksportowego dla polskich firm, choć nierzadko rolę hubów operacyjnych przejmują Meksyk i Kanada.
Zauważalnie rośnie zainteresowanie rynkami Ameryki Południowej, Środkowej oraz Indiami, czemu mocno sprzyjają najnowsze porozumienia handlowe Unii Europejskiej.
Zmieniają się oczekiwania zagranicznych partnerów biznesowych, którzy w obawie przed kosztami preferują obecnie dostawy w znacznie mniejszych, ale częstszych partiach.
Z danych operatora logistycznego DSV – Global Transport and Logistics wynika, że w 2025 roku najważniejszym źródłem niepewności na rynku frachtu morskiego stały się bardzo dynamiczne zmiany w politykach celnych państw. To one doprowadziły do sytuacji, w których firmy wysyłające towary na rynek amerykański masowo poszukiwały elastyczności.
W praktyce oznaczało to przekierowywanie części transportów do Meksyku lub Kanady, gdzie kraje te przejmowały funkcję regionalnych punktów dystrybucyjnych dla całej Ameryki Północnej.
W sytuacji, gdy zmiany taryf są wprowadzane bardzo dynamicznie, eksporterzy starają się zachować jak największą elastyczność w zarządzaniu transportami i miejscem ich wprowadzenia na rynek.
Ekspert dodał, że decyzje o przekierowaniach wynikały z faktu, że datą decydującą o zastosowaniu konkretnej stawki celnej jest moment dokonania odprawy - a więc chwila, gdy transport przekraczał granicę. - W przypadku Meksyku obserwujemy również szerszy trend – kraj ten w coraz większym stopniu pełni rolę ważnego hubu produkcyjno-logistycznego w Ameryce Północnej, szczególnie w przypadku półproduktów i komponentów przemysłowych - dodał Domagała.
Choć USA utrzymały ostatecznie pozycję kluczowego partnera polskich firm, eksporterzy napotkali na kolejne problemy związane z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie. Konflikt ten zdestabilizował dostawy do regionu, który tradycyjnie odbierał ogromne ilości polskich produktów, szczególnie z sektora spożywczego. To właśnie te zawirowania skłoniły polski biznes do szerszego wypłynięcia na nowe, mniej wyeksploatowane wody.
Dywersyfikacja eksportu i nowe rynki zbytu
W dobie niepewności geopolitycznej dywersyfikacja rynków stała się dla polskich eksporterów podstawowym sposobem na unikanie ryzyka, chroniącym przed nadwyżkami towarowymi i spadkami przychodów. Takie działanie zwiększa ogólną odporność całego łańcucha dostaw. Eksperci obserwują znaczący wzrost zapytań o nowe, egzotyczne wręcz kierunki logistyczne.
Coraz więcej zapytań dotyczy krajów Ameryki Południowej, takich jak Brazylia, Kolumbia czy Argentyna, a także rynków Ameryki Środkowej.
Impulsem dla polskiego eksportu okazały się też kroki podjęte przez Unię Europejską. Na przełomie lat 2025 i 2026 r. Wspólnota sfinalizowała ważne porozumienia handlowe z blokiem Mercosour (zrzeszającym część państw Ameryki Południowej) oraz z Indiami. Przekłada się to bezpośrednio na ułatwiony dostęp polskich firm do gigantycznej bazy około 1,8 mld konsumentów na świecie.
Mniejsze dostawy i ukryte koszty celne
Rozwój na nowych rynkach to nie tylko wyzwania sprzedażowe, ale też konieczność dopasowania się do trendów w logistyce. Współcześni importerzy stawiają na stabilność dostaw, ograniczając jednocześnie ryzyko finansowe. Jak zaznaczają eksperci DSV, zagraniczni partnerzy wolą dziś odbierać mniejsze, ale dużo częstsze transporty. Trend ten z jednej strony pozwala drastycznie obciąć koszty magazynowania i zapasów, a z drugiej ułatwia rozłożenie w czasie opłat i ciężarów finansowych związanych chociażby z odprawami celnymi na drogich rynkach.
Odpowiedzią polskiej branży na te potrzeby jest szybki wzrost popularności transportów konsolidowanych, takich jak LCL (ładunki od kilku eksporterów zgrupowane w jednym kontenerze) oraz buyer consolidation (łączenie przesyłek od różnych dostawców dla jednego konkretnego odbiorcy). Przedsiębiorcy poszukują też usług obejmujących kompleksową organizację przeładunków czy magazynowania w kraju docelowym.
Źródło: DSV
Chcesz czytać nas częściej?
Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.
Michał Tomaszkiewicz jest dziennikarzem ekonomicznym i wydawcą działu Pieniądze. Ma 20 lat doświadczenia w opisywaniu ewolucji technologii, cyfryzacji, biznesu, finansów osobistych oraz gospodarki. Specjalizuje się w analizie przenikania największych transformacji: energetycznej (w tym elektromobilności), cyfrowej (w tym AI) oraz demograficznej (rynek pracy, system ubezpieczeń społecznych). Laureat Blix Award 2024, Nagrody im. W. Grabskiego (Analiza) 2025, finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Club Polska 2026. Autor Indeksu Miesięcznych Zakupów, twórca AutoVolta.pl.