Biały Dom ma potężny problem. "Trump znalazł się w pułapce"

Rosnące zmęczenie opinii publicznej konfliktem z Iranem coraz mocniej uderza w administrację Donalda Trumpa. Według sondaży Amerykanie oczekują jak najszybszego zakończenia konfliktu - donosi CNN.

Aleksander Klekocki
Aleksander Klekocki
28.05.2026, 15:063 min czytania
Obserwuj w Google
Donald Trump w Białym Domu

Donald Trump w Białym Domu/ Foto: Reuters

Koniec wojny z Iranem priorytetem - nawet bez porozumienia

Z opublikowanego w zeszłym tygodniu badania Fox News wynika, że zaledwie 39 proc. zarejestrowanych wyborców chce, aby amerykańskie operacje wojskowe trwały "tak długo, jak będzie to konieczne do osiągnięcia celów USA". Z kolei aż 61 proc. respondentów opowiada się za sztywnym ograniczeniem ram czasowych tego konfliktu. 

Jeszcze dalej idą wnioski z sondażu New York Times i Siena College. Wynika z niego, że 52 proc. zarejestrowanych wyborców uważa, iż Stany Zjednoczone powinny natychmiast zakończyć działania militarne - nawet jeśli nie uda się wynegocjować porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Jedynie 37 proc. badanych byłoby skłonnych wznowić operacje wojskowe w przypadku fiaska rozmów dyplomatycznych. 

Dane te potwierdzają, że społeczne poparcie dla przewlekłego konfliktu drastycznie słabnie, a Amerykanie zamiast dalszego zaangażowania armii oczekują pilnej deeskalacji. 

Sondaże w USA. Trump coraz gorzej oceniany

W parze ze zmęczeniem idzie głęboki sceptycyzm wobec zapewnień Waszyngtonu. Według wspomnianego sondażu Times-Siena tylko 22 proc. ankietowanych wierzy, że wojna zakończy się "bardzo dużym sukcesem" w postaci likwidacji irańskiego programu nuklearnego. Warto przypomnieć, że administracja Trumpa już latem 2025 roku twierdziła, iż program ten został "zniszczony" . Tymczasem obecnie połowa respondentów (50 proc.) spodziewa się porażki całej operacji, a kolejne 18 proc. liczy na zaledwie "pewien sukces". 

Amerykanie z dużym dystansem podchodzą też do jakichkolwiek przyszłych układów pokojowych. 65 proc. badanych w sondażu Washington Post i ABC News zadeklarowało, że są „niezbyt przekonani” lub "w ogóle nieprzekonani", iż ewentualna umowa realnie powstrzyma Iran przed zbudowaniem bomby atomowej (co stanowiło wielokrotnie powtarzaną "czerwoną linię" Trumpa). Blisko dwie trzecie respondentów w badaniu Pew Research Center wyraziło zaledwie umiarkowaną ("pewną") lub jeszcze mniejszą wiarę w to, że administracja zrealizuje swoje podstawowe założenia w Iranie. 

Nawet jeśli Waszyngton zdołałby wynegocjować relatywnie korzystne warunki, opinia publiczna może uznać ten sukces za pyrrusowe zwycięstwo. W sondażu Times-Siena wyborcy stosunkiem głosów 55 proc. do 21 proc. uznali, że wojna zwyczajnie nie była warta ponoszonych kosztów. 

Badania regularnie pokazują, że zdaniem obywateli konflikt przynosi efekty odwrotne do zamierzonych na wielu kluczowych frontach. W sondażu Post-ABC respondenci wskazali, że wojna: 

● Zwiększyła ryzyko ataków terrorystycznych na Amerykanów - uważa tak 61 proc. badanych (przeciwnego zdania jest 11 proc.). 

● Grozi osłabieniem międzynarodowej pozycji i relacji USA - twierdzi tak 56 proc. ankietowanych (przy 12 proc. przeciwnego zdania). 

● Pogorszy stabilność na Bliskim Wschodzie - prognozuje 49 proc. respondentów (wobec 21 proc., którzy liczą na poprawę). 

Trump w pułapce własnej retoryki

Nawet jeśli Donald Trump zdołałby odwrócić niekorzystną kartę i podpisać traktat, mierzy się z fundamentalnym problemem: utratą społecznego mandatu zaufania. Najnowszy sondaż CNN ujawnia, że zaledwie 20 proc. Amerykanów wykazuje "duże" zaufanie do prezydenta w kwestii podejmowania decyzji dotyczących Iranu. Niemal trzykrotnie większa grupa - aż 59 proc. - ma do niego w tym obszarze "niewielkie" zaufanie lub nie ma go wcale. 

Wynika to po części z faktu, że Trump został zmuszony do rewizji swoich dawnych, absolutystycznych żądań. Wcześniej twardo deklarował, że zaakceptuje wyłącznie "bezwarunkową kapitulację" Teheranu, a jego nadrzędnym celem miało być permanentne wygaszenie programu nuklearnego oraz całkowite odcięcie finansowania dla organizacji takich jak Hamas czy Hezbollah. W świetle obecnych realiów negocjacyjnych cele te uległy wyraźnemu rozmyciu, co potęguje wrażenie chaosu i braku spójnej strategii.

Wszystko wskazuje na to, że Trump popełnił na starcie dwa kardynalne błędy: nie przygotował jasnego, realistycznego planu wyjścia z konfliktu i nie zdołał przekonać do swoich racji narodu. Zamiast tego zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że jej przeskoczenie graniczy dziś z cudem. Najpierw dążył do uniknięcia pełnoskalowego konfliktu, a gdy doszło do wymiany ciosów, wmawiał wyborcom, że warto ponieść koszty tej konfrontacji. 

Amerykanie najwyraźniej uważają inaczej. W tej sytuacji odtrąbienie odwrotu, choć politycznie bolesne, może okazać się dla Białego Domu najmniej dotkliwym z fatalnych rozwiązań, przed którymi stoi. 

Źródło: PolskieRadio24.pl, CNN

Chcesz czytać nas częściej?

Dodaj nas do preferowanych źródeł, aby nasze newsy zawsze wyświetlały Ci się na górze wyników Google.

Aleksander Klekocki jest redaktorem i wydawcą serwisu informacyjnego. W redakcji portalu PolskieRadio24.pl od stycznia 2025 roku. W serwisie przygotowuje materiały informacyjne, odpowiada za publikację artykułów i ekspozycję treści na stronie. W mediach informacyjnych od 2016 roku - pracował w dziale wideo Onetu, TVN-ie (serwis x-news, TVN Warszawa) i portalu Radia ZET.