Zwierzęta i fajerwerki. "Ze stresu giną nie tylko te małe w parku"

Sylwestrowa zabawa w huku petard. - Fajerwerki są szkodliwe dla zwierząt, ale i dla ludzi - mówił w Polskim Radiu 24 Marcin Marzec z ośrodka leczenia i rehabilitacji dzikich zwierząt Puchaczówka. Tłumaczył też, dlaczego podawanie zwierzętom domowym środków uspokajających jest tylko pozornym rozwiązaniem. 

2026-01-07, 22:00

Zwierzęta i fajerwerki. "Ze stresu giną nie tylko te małe w parku"
Sylwestrowe fajerwerki w Krakowie. Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Co roku w Sylwestra huk fajerwerków niesie się przez Polskę
  • Powoduje to duży stres u zwierząt
  • Większość organizacji po Sylwestrze dostała serię epitetów, że zabrania się ludziom zabawy - powiedział Marcin Marzec

Minął kolejny Sylwester i kolejna kanonada. Race, huk, światło. W tym wszystkim muszą odnaleźć się zwierzęta. Dla wielu z nich ten wieczór kończy się śmiercią.  Czy wzorem krajów europejskich należy wprowadzić zakaz sprzedaży i używania materiałów pirotechnicznych?

Marcin Marzec wskazał, że w komentarzach w mediach społecznościowych po zamieszczeniu informacji podsumowującej Sylwestra, większość organizacji dostawała "całą serię epitetów" i zarzuty, że zabrania się ludziom zabawy. - Przerażające to jest, szczerze powiem - stwierdził. Gość Polskiego Radia 24 tłumaczył, że przy fajerwerkach ze stresu giną nie tylko małe parkowe zwierzęta, ale też "sarny są niesamowicie mało odporne na stres". 

Zakaz fajerwerków wprowadza Holandia. - To wyglądało tak, jakby ludzie się cieszyli, że ostatni raz faktycznie strzelają i tam dochodziło wręcz do aktów wandalizmu - opisał sytuację Marzec. - Podejrzewam, że w Polsce te akty wandalizmu byłyby podobne, jak nie większe - dodał. Zwrócił uwagę, że odpalanie fajerwerków często odbywa się po alkoholu. - To jest bardzo złe połączenie i bardzo mało tam wyobraźni i bezpieczeństwa i i dbania o kogokolwiek - ocenił.


Posłuchaj

Marcin Marzec gościem Pawła Wojewódki (Pomówmy o tym) 23:10
+
Dodaj do playlisty

 

Świadków nie ma 

Wskazał, że w tym roku do ośrodka po Sylwestrze trafiło sześć zwierzaków. - Patrząc obiektywnie, nie jestem w stanie stwierdzić, czy to jest na pewno w wyniku użycia petard - dodał. - Do tego wszystkiego trzeba by było mieć świadków, zrobić naprawdę porządną sekcję i udokumentować to od początku do końca, żeby mieć stuprocentową pewność - wyjaśnił. Wskazał, że w komentarzach ludzie przekonują np., że sarna która wbiegła pod nadjeżdżające auto mogła być spłoszona przez wilka. - Jest to mało prawdopodobne, ale mogło się tak zdarzyć - powiedział. 

- Moje spojrzenie jest takie, że fajerwerki są ewidentnie szkodliwe dla zwierząt i nie tylko dla zwierząt, ale również dla ludzi, którzy są wysoko wrażliwi, dla ludzi autystycznych, dla ludzi starszych - mówił Marcin Marzec. Tłumaczył, że podawane przez weterynarzy środki "uspokajają ciało, ale nie głowę zwierzaka". - Reakcja ciała jest opóźniona, a wewnątrz to zwierzę po prostu przeżywa taki stres, jakby było bez tych środków - wskazał. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej