Czarnek przejmie schedę po Kaczyńskim? "Lud PiS będzie go kochał"

Przemysław Czarnek jest kandydatem PiS na szefa rządu, jeśli partia wygra wybory. Decyzję Jarosława Kaczyńskiego skomentowali prowadzący "Strefę Wpływów". - Kalkulacja Czarnka jest taka, że jeśli on dzisiaj będzie twarzą PiS do wyborów, albo przez najbliższy rok, to może być potencjalnym sukcesorem po Kaczyńskim. Bo się na tyle wzmocni w partii, że lud PiS będzie go kochał - powiedziała Renata Grochal. Zdaniem Jacka Czarneckiego w wyborze Kaczyńskiego chodzi o to, "żeby zatrzymać odpływ wyborców PiS-u, którzy - sondażowo przynajmniej - przechodzą do Konfederacji".

2026-03-14, 08:30

Czarnek przejmie schedę po Kaczyńskim? "Lud PiS będzie go kochał"
Przemysław Czarnek i prezes PiS Jarosław Kaczyński w Sejmie. Foto: Wojciech Olkusnik/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Przemysław Czarnek na konwencji w Krakowie został wskazany przez Jarosława Kaczyńskiego na przyszłego premiera, jeśli PiS wygra wybory
  • Renata Grochal oceniła, że Czarnek kalkuluje na to, żeby wzmocnić się i przejąć stery partii po Kaczyńskim
  • Jacek Czarnecki uważa, że wybór Czarnka był naturalny, a prezes Kaczyński liczy na to, że dzięki temu odzyska elektorat, który PiS stracił na rzecz Konfederacji

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapewnił w piątek, że jego ugrupowanie nie przedstawi nowego kandydata na szefa potencjalnego rządu powstałego po wyborach parlamentarnych w 2027 r. niż były szef MEN Przemysław Czarnek. - Jestem przekonany, że działalność pana profesora Przemysława Czarnka będzie z punktu widzenia naszych wyników wyborczych bardzo, ale to bardzo pożyteczna i, można powiedzieć, głosodajna - ocenił prezes PiS. Dodał, że "to jest optymalna decyzja, bardzo dobra decyzja i jeżeli zwyciężymy, to będziemy mieli bardzo dobrego premiera".

Według ostatniego sondażu CBOS (z 12 marca), gdyby wybory parlamentarne odbywały się w pierwszej połowie marca, KO mogłaby liczyć na 29,2 proc. głosów, a PiS na 21,1 proc. Kolejne miejsca z niemal jednakowym poparciem zajęły Konfederacja Wolność i Niepodległość (11 ,1 proc.) oraz Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna (11 proc.).

Posłuchaj

Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski (Strefa Wpływów) 1:15:29
+
Dodaj do playlisty

"Jest skrajnym cynikiem"

Renata Grochal, komentując w "Strefie Wpływów" wskazanie Przemysława Czarnka przez prezesa PiS, oceniła, że taka decyzja ma na celu konsolidację i wzmocnienie partii. - Prawo i Sprawiedliwość od miesięcy coraz bardziej pogrążało się w wewnętrznych wojnach. To się już zaczęło wylewać do internetu [...] I Kaczyński zobaczył, że musi wreszcie jakoś ogarnąć partię. Jedynym sposobem na ogarnięcie partii i pójście do przodu jest rozpoczęcie kampanii wyborczej. Żeby rozpocząć kampanię wyborczą w sytuacji, kiedy prezes jest chory, coraz starszy, trzeba było wybrać jakąś twarz. "Maślarze", czyli zwolennicy twardej linii, utwierdzają Jarosława Kaczyńskiego w jego przekonaniu, że PiS musi odzyskać skrajnie prawicowy elektorat i osłabić obie Konfederacje i dlatego Jarosław Kaczyński postawił na Przemysława Czarnka - tłumaczyła.

Dziennikarka Trójki uważa, że Czarnek "jest skrajnym cynikiem". - Potrafi być miłym człowiekiem, który wcale nie ma takich radykalnych przekonań, ale publicznie on powie wszystko, co każe Kaczyński, albo, co podyktuje mu jego poczucie, że to się obróci dla niego w jakiś polityczny sukces - powiedziała. Zdaniem Renaty Grochal Czarnek nie musi wcale zostać premierem po wyborach. - Kalkulacja Czarnka jest taka, że jeśli on dzisiaj będzie twarzą PiS do wyborów, albo przez najbliższy rok, to może być potencjalnym sukcesorem po Kaczyńskim. Bo się na tyle wzmocni w partii, że lud pisowski będzie go kochał - już dzisiaj ma dobre notowania - a Morawieckiego zepchnie totalnie na dalszy plan - stwierdziła.

Współprowadząca "Strefę Wpływów" uważa, że jedynym poważnym rywalem o schedę po Kaczyńskim jest właśnie Morawiecki. - Właściwie dzisiaj Ziobro w ogóle nie liczy i nie wiadomo, czy kiedykolwiek się będzie jeszcze liczył. I Czarnek zostaje na placu boju. Nawet, jeśli nie zostanie premierem, to dla niego uzysk z tej prekampanii będzie bardzo duży - oceniła.

"Był naturalnym wyborem" 

Jacek Czarnecki przyznał, że "Przemysław Czarnek był najlepszym możliwym wyborem, jaki miał PiS". Dziennikarz Jedynki tłumaczył, że były szef MEN "jest fighterem". - Żaden z tych młodych ludzi z samorządów ani Tobiasz Bocheński - w sumie też młody człowiek i może ma zadatki na fightera - nie ma podskoku do możliwości, jakimi dysponują Zbigniew Bogucki czy Przemysław Czarnek. Jeśli Bogucki odpadł, bo zostaje w Kancelarii Prezydenta, to Czarnek był takim naturalnym wyborem - stwierdził.

Czarnecki uważa, że Jarosław Kaczyński sugerował się także tym, że były szef MEN może zatrzymać odpływ elektoratu z PiS do Konfederacji, a nawet przejąć część wyborców obu ugrupowań. - Tym bardziej, że Czarnek już pokazywał swoją bliską Konfederacji twarz. I to jest naturalny wybór, żeby się do Konfederacji zbliżyć. Pytanie, czy wyborcy Konfederacji to przyjmą? - dodał.

OGLĄDAJ. "Strefa Wpływów"

***

"Strefa wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia.

Każdy odcinek "Strefy wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej