Eksperci o nowym rządzie PiS

Znamy skład nowego rządu. Premierem zostanie Beata Szydło, a teki ministerialne trafią m.in. do Zbigniewa Ziobry, Antoniego Macierewicza i Jarosława Gowina. Wybór Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości w Polskim Radiu 24 komentowali publicyści, politolodzy i ekonomiści.

2015-11-09, 14:10

Eksperci o nowym rządzie PiS
Sala obrad rządu/fot.PAP/Radek Pietruszka

Posłuchaj

09.11.15 Marcin Celiński: "To może oznaczać, że ten rząd ma wykonać zadania, które nie przysporzą partii popularności".
+
Dodaj do playlisty

Piotr Szumlewicz z kwartalnika „Bez Dogmatu” nie krył zaskoczenia składem Rady Ministrów. Publicysta ocenił przedstawiony rząd jako liberalny, a nie socjalny w kwestiach gospodarczych.

– Postulaty PiS są bardzo drogie i nie wygląda na to, żeby ministrowie chcieli wydawać więcej pieniędzy. Nie chodzi tyko o 500 zł na dziecko, czy zwiększenie kwoty zwolnionej od podatku. PiS obiecywał podwyżki w budżetówce. Partia wybierze jedną z obietnic, a resztę przesunie w nieokreśloną przyszłość – wyjaśniał gość Polskiego Radia 24.

– Mateusz Morawiecki to były doradca Donalda Tuska i człowiek z sektora bankowego, którym PiS straszył w kampanii. Konstanty Radziwiłł jest znany z wypowiadania się o odpłatności służby zdrowia i dalej postępującej prywatyzacji. Jarosław Gowin jest jeszcze większym liberałem gospodarczym, który lubi niestabilne formy zatrudnienia, a PiS zapowiadał walkę z tzw. śmieciówkami – dodał Piotr Szumlewicz.

Natomiast Łukasz Warzecha z Tygodnika "wSieci" chwalił skład rządu przedsatwionego podczas konferencji PiS i określił go jako ciekawy i sensowny.

W porównaniu z rządem Ewy Kopacz, ten zasługuje na ocenę 10/10. Nawet ze strony krytyków PiS padały pochwały, jeśłi chodzi o organizację Rady Ministrów. Skład pokazuje także priorytety przyszłego rządu. Mamy choćby bardzo wyeksponowane Ministerstwo Rozwoju – powiedział publicysta.   

W ocenie Marcina Celińskiego, publicysty "Liberte!", rząd Beaty Szydło nie przetrwa czterech lat. - W resortach gospodarczych możemy spodziewać się racjonalnej i umiarkowanej polityki. Świadczą o tym nominacje Pawła Szałamachy czy Mateusza Morawieckiego - wskazywał w Polskim Radiu 24 komentator. - Jednak w resortach siłowych, najważniejszych dla PiS-u, "mamy skrajną ekipę". To może oznaczać, że ten rząd ma wykonać zadania, które nie przysporzą partii popularności - dodał ekspert.

Według Ignacego Morawskiego, ekonomisty BIZ Banku, dobrym posunięciem PiS-u jest nominacja Mateusza Morawieckiego na stanowisko ministra rozwoju. - To pokazuje, że PiS nie będzie przeprowadzał rewolucji w polityce gospodarczej - zaznaczył gość Polskiego Radia 24. Innego zdania jest Jakub Dymek z Krytyki Politycznej.

- Mianowanie Mateusza Morawieckiego ministrem rozwoju jest największą niespodzianką. Były prezes banku zostanie szefem resortu w rządzie partii, która w kampanii wyborczej mówiła o repolonizacji sektora - komentował w Polskim Radiu 24 publicysta.

Antoni Macierewicz ministrem obrony

Zdaniem Łukasza Bertrama z "Kultury Liberalnej", kontrowersyjnym pomysłem jest powierzenie Antoniemu Macierewiczowi teki ministra obrony narodowej. - Macierewicz od kilku lat jest "rycerzem jednej sprawy". Jego aktywność publiczną kojarzymy z kwestią katastrofy smoleńskiej. Nie wiemy jednak, jakie ma koncepcje dotyczące polityki obronnej - oceniał publicysta.

Z kolei dr Marta de Zuniga, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, wskazywała w Polskim Radiu 24, że nominacja Antoniego Macierewicza może negatywnie wpłynąć na relacje między Warszawą a Moskwą. - Macierewicz jako szef MON będzie jednym z kreatorów naszej polityki wobec Rosji. W perspektywie jego działalności w kwestii wyjaśniania katastrofy smoleńskiej, kurs wobec Moskwy będzie się zaostrzać - przewidywała ekspertka.

Zbigniew Ziobro wraca do rządu

Minister sprawiedliwości w latach 2005-2007 powróci na stanowisko szefa resortu w rządzie Beaty Szydło. Zdaniem części komentatorów, nominacja Zbigniewa Ziobry jest kontrowersyjna. W opinii Mariusza Staniszewskiego z tygodnika "Wprost", jest ona jednak zaskakująca nie ze względu na działania podejmowane przez polityka w czasie pełnienia funkcji ministra sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

- W Radzie Ministrów znalazł się człowiek, który w pewnym momencie zdradził PiS. Wrócił do współpracy z tą partią w obliczu porażki w wyborach do Parlamentu Europejskiego - zauważył w Polskim Radiu 24 Mariusz Staniszewski.

Jak przewidywała w Polskim Radiu 24 Kamila Terpiał, publicystka radiowej "Jedynki", pierwszym zadaniem Zbigniewa Ziobry będzie ponowne połączenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. - Szef Solidarnej Polski wskazuje na to, że ta sprawa jest już przesądzona - mówiła dziennikarka.

"Zaskakująca struktura"

W opinii Agaty Szczęśniak z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, niespodzianką jest liczba ministerstw w rządzie Beaty Szydło. - Wydawało się, że PiS będzie budował duże, silne resorty, które będą odpowiedzialne całościowo za gospodarkę. Tymczasem, ważne dla państwa sprawy zostały porozbijane na poszczególne ministerstwa. To wygląda tak, jakby PiS próbował zaspokoić apetyty różnych środowisk i poszczególnych polityków - oceniał gość Polskiego Radia 24.

PR24/mp/gm

Polecane

Wróć do strony głównej