Po debacie o Polsce w PE - komentarze

W Parlamencie Europejskim odbyła się debata o Polsce. W Strasburgu przemawiali m.in. premier Beata Szydło, wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans oraz komisarz ds. sprawiedliwości Vera Jourova. W Polskim Radiu 24 dyskusję w PE skomentowali m.in. prof. Piotr Wawrzyk i prof. Tomasz Grzegorz Grosse.

2016-01-19, 16:06

Po debacie o Polsce w PE - komentarze
Beata Szydło podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim. Foto: EPA/PATRICK SEEGER

Posłuchaj

19.01.16 Prof. Tomasz Grzegorz Grosse: „Beata Szydło starała się w miarę konkretnie przedstawić informację rządu (…)”.
+
Dodaj do playlisty

Przyczyną debaty o sytuacji w Polsce są kontrowersje wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz ustawy o radiofonii i telewizji. Dyskusję otworzył szef holenderskiej dyplomacji Bert Koenders. Następnie głos zabrał wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, który wyjaśnił powody wszczęcia procedury monitorowania praworządności w Polsce. Premier Beata Szydło przemawiała jako trzecia i podkreśliła, że jest o wiele więcej ważnych spraw dla Europy niż sytuacja wewnętrzna w Polsce.

Prof. Tomasz Grzegorz Grosse z Instytutu Sobieskiego ocenił, że wystąpienie szefowej rządu w Polsce było merytoryczne.

– Beata Szydło starała się w miarę konkretnie przedstawić informację rządu na temat różnych zarzutów, które formułowane były we wcześniejszych wypowiedziach. Oceniam to bardzo pozytywnie – powiedział ekspert.

W opinii prof. Piotra Wawrzyka z UW zmienia się stanowisko Komisji Europejskiej, która nie jest już tak zdecydowana w swoich działaniach.

– KE nie jest do końca przekonana do swoich racji i nie chce zaostrzać relacji z Warszawą. Premier powtórzyła to, co mówi PiS w Polsce, a jest niesłyszane w instytucjach unijnych. Natomiast zawsze znajdzie się grupa eurodeputowanych, którzy chcą na Polsce zbić kapitał polityczny – mówił europeista.

Dr Jacek Oleksiejuk z Uczelni Łazarskiego stwierdził, że premier Beata Szydło na forum Parlamentu Europejskiego przedstawiła rzeczy oczywiste dla Polaków, ale niekoniecznie dla eurodeputowanych

– Na tle całości i innych wypowiedzi premier Szydło wypadła całkiem dobrze. Ładnie przedstawiła Polskę, pojawił się element patosu i wszystkich tych wartości, które są bliskie także Unii Europejskiej. Niczym więcej nikt nas nie zaskoczy – przyznał politolog.

Natomiast wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations Andrzej Pomarański zwrócił uwagę na frekwencję na sali plenarnej i znikome zainteresowanie debatą o praworządności w Polsce.

– Przebieg debaty w PE transmitują tylko polskie media i dam sobie głowę urwać, że żadne inne międzynarodowe. Sala jest dość pusta. To ważna debata i nie można jej lekceważyć, ale zainteresowanie nią europejskiej opinii publicznej jest nikłe. Poza tym debata przerodziła się w dyskusję o wartościach i kierunku, w jakim ma iść UE – ocenił politolog.

– Wielu mówców wskazywało, że nie mamy konkretnej struktury Unii Europejskiej i powinni się jej podporządkować. Mamy do czynienia z procesem i pojawiła się dyskusja, czy zmierzają one w dobrym, czy złym kierunku. Wypowiedzi były bardzo interesujące, nawet jeśli odbiegały od głównego tematu, czyli Polski – dodał dr Piotr Bajda z UKSW.

Polskie Radio 24

Polecane

Wróć do strony głównej