Ograniczyć wydatki budżetowe
Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy okołobudżetowej na rok 2013. Zakładane zmiany mają na celu ograniczenie wydatków budżetowych zaplanowanych na ten rok.
2013-10-04, 12:55
Posłuchaj
Nowelizacja budzi liczne kontrowersje i niektóre jej punkty wywołują głosy sprzeciwu. Ustawa okołobudżetowa jest ściśle związana z projektem ustawy budżetowej na rok 2014. Zgodnie z nowymi zapisami wzrośnie akcyza na wyroby alkoholowe oraz tytoniowe. Pośród wielu kwestii jako najważniejsze wskazuje się między innymi propozycje zmian dotyczących świadczeń oraz wynagrodzeń w sektorze finansów publicznych. Według wicepremiera Janusz Piechocińskiego podniesienie akcyzy to chybiony pomysł.
- Jeśli chodzi o kwestię podwyżki akcyzy, to zgadzam się w tym miejscu z wicepremierem Piechocińskim. Jak przekombinujemy z podatkami i są one za wysokie, a więc nieakceptowane przez społeczeństwo, to obywatele szukają sposobu na ich niepłacenie. Mimo wzrostu stawki wpływy spadają. Jeśli natomiast podatki spadają, to często ma miejsce wzrost przychodów budżetowych. Podwyżka akcyzy wcale nie musi doprowadzić do wzrostu wpływów, a jeśli to zrobi, to nie będzie to w skali jakiej oczekuje minister finansów - mówił w PR24 Marek Zuber, ekonomista.
Profesor Leszek Balcerowicz i Forum Obywatelskiego Rozwoju szacują, że jawny dług publiczny przekracza 57 proc. PKB z częścią ukrytą 250 proc. W przeliczeniu na każdego mieszkańca Polski wynosi to około 25 tys. złotych.
- Komentarze związane z długiem ukrytym są nie do końca sensowne. Bardzo dobrze, że mówimy o tym, że formalny dług publiczny, który znamy to nie wszystko, co jest związane z zobowiązaniami finansowymi państwa. Posługujemy się tylko wskaźnikiem długu wynikającego z pożyczek w przeszłości w stosunku do obecnej produkcji krajowej. Należy jednak wziąć także zobowiązania państwa, które dopiero zaistnieją za 20-30 lat. Warto, żeby Polacy zdawali sobie sprawę, że to zobowiązanie istnieje – mówił Gość PR24.
Zakładany deficyt przyszłorocznego budżetu ma nie przekraczać 47,7 mld złotych. Zgodnie z nim dochody wyniosą 276 mld 912 mln 22 tys. złotych, a wydatki nie będą wyższe niż 324 mld 637 mln 37 tys. złotych.
PR24/Grzegorz Maj