Efekty szczytu Partnerstwa Wschodniego

Ukraina postanowieniem parlamentu nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską w czasie szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie. Komentatorzy mówią o zwrocie ku Rosji, a sami Ukraińcy protestują przeciwko tej decyzji.

2013-11-27, 11:36

Efekty szczytu Partnerstwa Wschodniego
. Foto: flickr.com/Vladimir Yaitskiy

Posłuchaj

27.11.13 Zbigniew Pisarski o przyszłości Ukrainy
+
Dodaj do playlisty

Jutro rozpoczyna się szczyt Partnerstwa Wschodniego, a wedle oceny Aleksandra Kwaśniewskiego szanse na porozumienie Unii Europejskiej z Ukrainą są minimalne. Wstrzymanie się Ukrainy od podpisania deklaracji było podyktowane chęcią odbudowy kontaktów gospodarczy z Rosją, która zadeklarowała pomoc dla uzdrowienia ukraińskiej gospodarki. Wiktor Janukowycz podkreśla, że z umowy stowarzyszeniowej Ukraina nie zrezygnuje, ale najpierw chce ustabilizowania stosunków z Rosją, której rola została wyraźnie zbagatelizowana.

- W tej kwestii najwięcej do powiedzenia mieli prezydent i rząd Ukrainy, ponieważ oni wybierali sobie partnerów do negocjacji, określali stawki negocjacyjne i wysyłali konkretne sygnały do przedstawicieli Unii Europejskiej, że są zainteresowani podpisaniem umowy. Chciano także zniwelować wszelkie przesłanki, które mogłyby procesowi zaszkodzić. Nikt nie miał też wątpliwości, że Rosja będzie licytowała do ostatniej chwili i zastanawialiśmy się tylko nad formą nacisku ze strony rosyjskiej – oceniał w PR24 Zbigniew Pisarski, politolog, prezes Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego.

Wszystko było do przewidzenia, jednak w ocenie niektórych polityków rezygnacja Ukrainy z umowy stowarzyszeniowej jest zaskoczeniem. Pojawia się zatem pytanie o sposób działania strony unijnej i czy były to działania właściwe.

- Unia Europejska rzadko mówi jednym głosem, ponieważ to nadal zbiór wielu stolic, które mają różne interesy, które są niejednokrotnie sprzeczne. Z tego względu Unia jest w swojej komunikacji bardzo prostolinijna. Jeśli przedstawiciele Komisji Europejskiej mówią, że chcą umowy stowarzyszeniowej, to tak właśnie jest i nie kryje się za tym żadna wyrafinowana gra dyplomatyczna, która może mieć jednak miejsce po stronie ukraińskiej – mówił Gość PR24.

Prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz zapowiada powrót do sprawy umowy stowarzyszeniowej w grudniu. Jeśli doszłoby do porozumienia, to podpisanie porozumienia najprawdopodobniej nastąpiłoby na wiosnę.

PR24/Grzegorz Maj

Polecane

Wróć do strony głównej