Wynik wyborów na Węgrzech. "Nowy rząd czeka ciężka robota na politycznym ugorze"

Wybory na Węgrzech wygrała Tisza Petera Magyara. - Nowy rząd będzie miał ciężką robotę na politycznym ugorze. Chodzi o to, aby na Węgrzech odkręcić to, co zostało połamane wcześniej, przez 16-letnie rządy Orbana - powiedział w Polskim Radiu 24 Andrzej Byrt, były ambasador RP w Niemczech i Francji. 

2026-04-13, 10:04

Wynik wyborów na Węgrzech. "Nowy rząd czeka ciężka robota na politycznym ugorze"
Peter Magyar . Foto: Mateusz Kotowicz/REPORTER/East News

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Tisza wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech
  • Ugrupowanie może utworzyć większość konstytucyjną w parlamencie 
  • Według zapowiedzi lidera Tiszy Petera Magyara, wkrótce skończy się azyl polityczny dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego

"Wczorajsze zwycięstwo opozycji na Węgrzech, podobne do polskich wyborów w 2023 roku, jest zwycięstwem demokracji, nie tylko w Europie, ale na całym świecie" - napisał na platformie X były prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Odnosząc się do tej wypowiedzi Andrzej Byrt stwierdził, że dla większości Amerykanów wybory na Węgrzech nie mają dużego znaczenia, ale ich wagę dostrzegają właśnie niektórzy politycy. - Wczoraj w paru komentarzach słyszeliśmy o tym, jak Amerykanie mogą postrzegać to, co się wydarzyło na Węgrzech. Jednak jako drobne wydarzenie w niewielkim państwie, bo dla większości Amerykanów to nie jest jakieś wielkie trzęsienie ziemi. Ale wypowiedzi osób tego typu, jak byłego prezydenta Obamy, wskazuje jednak na istotę rzeczy. Otóż ci, którzy mają bardziej strategiczny ogląd sytuacji na świecie, patrzą na znaki, które mogą być znakami czasu - powiedział gość Polskiego Radia 24.

Zdaniem byłego ambasadora "Obama dał temu wyraz". - To jest spostrzeżenie pewnych znaków, które być może będą początkiem jakichś zmian, tendencji, ale tego nie wiemy - zaznaczył. Jak wskazał, "nowa partia, która stworzy rząd, stanie w obliczu wielkiej, ciężkiej robot politycznej". - Podobnie zresztą jak to się dzieje w Polsce. Chodzi o to, aby na Węgrzech odkręcić to, co zostało połamane wcześniej, przez 16-letnie rządy Orbana. Nowy rząd będzie miał ciężką robotę na politycznym ugorze - podkreślił Andrzej Byrt.

Posłuchaj

Andrzej Byrt o wyborach na Węgrzech (Temat dnia) 7:07
+
Dodaj do playlisty

Tisza wygrywa. "Węgry były i są w Europie"

Według gościa Polskiego Radia 24 wiele teraz zależy zarówno od nowego przywódcy Węgier, jak i młodych ludzi, którzy zdecydowali się pójść bardzo licznie na wybory. - Jak sądzę, spowodowało to poczucie związku z Europą. A to jest jednak przewodnią linią partii Tisza: że Węgry były w Europie, są w Europie i miejmy nadzieję, że w niej pozostaną. Nawet jeśli mają swoje krytyczne zdanie, które każdy członek Unii Europejskiej może mieć. Jednak nie powinno to się dziać w duchu zniszczenia - podsumował były ambasador.

Wyniki węgierskich wyborów parlamentarnych wskazują na fundamentalne przetasowanie na tamtejszej scenie politycznej. Zdecydowanym wygranym jest ugrupowanie Tisza, które zdobywając ponad 53 proc. głosów, wyprzedziło Fidesz (38 proc.). Wysokie poparcie dla partii Petera Magyara może przełożyć się na większość konstytucyjną, otwierając drogę do głębokich reform ustrojowych i odejścia od modelu rządów wprowadzonego przez Viktora Orbana. Niezwykle istotnym czynnikiem była frekwencja, która przekroczyła 77 proc., co świadczy o ogromnej mobilizacji społecznej. Viktor Orban przyznał się do porażki jeszcze przed zakończeniem pełnego liczenia głosów. Peter Magyar zapowiada, że proces przejmowania władzy będzie przebiegał spokojnie, akcentując przy tym, że jego partia zyskała zaufanie nie tylko w Budapeszcie, ale w całym kraju.

Polecane

Wróć do strony głównej