ISIS przyznało się do zamachów w Paryżu
Państwo Islamskie bierze odpowiedzialność za zamachy w Paryżu. Jak poinformowano w oficjalnym oświadczeniu, była to odpowiedź na "obrażanie proroka Mahometa i naloty na terytorium Państwa Islamskiego". W Polskim Radiu 24 dr Bartłomiej Zdaniuk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego, odniósł się do oświadczenia i skomentował poczynania dżihadystów.
2015-11-14, 11:35
Posłuchaj
W komunikacie podano też, że ośmiu bojowników, którzy przeprowadzili wczoraj ataki, było wyposażonych w karabiny szturmowe oraz w tzw. pasy szahida, służące do przeprowadzania samobójczych zamachów. Państwo Islamskie zapowiedziało również, że Francja nadal będzie jednym z jego głównych celów, o ile Paryż będzie angażował się w walkę z dżihadystami.
– Zleceniodawcami zamachów było najprawdopodobniej Państwo Islamskie. Jednak jego wykonawcami mogli być nawet rdzenni Francuzi, którzy nie mają nic wspólnego z ISIS. Jednak radykalizacja ich nastawienia wobec sytuacji panującej w ich kraju mogła spowodować, że stali się podatni na wpływy dżihadystów – powiedział dr Bartłomiej Zdaniuk.
Do oświadczenia Państwa Islamskiego odniosła się także Patrycja Sasnal z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Podkreśliła, że jest to organizacja posiadająca bardzo duże poparcie we Francji i ma bazę osób, z których mogłaby w takiej sytuacji skorzystać.
– Według danych francuskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ok. 1,9 tys. Francuzów powiązanych jest z ISIS. Ponad 500 obywateli Francji walczy w szeregach dżihadystów w Syrii, a ok. 1,4 tys. osób wspiera tę organizację we własnym kraju – podkreśliła rozmówczyni Polskiego Radia 24.
Polskie Radio 24/IAR/db