Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest dramatyczna"

Ukraina zmaga się ze srogą zimą po zmasowanym rosyjskim ataku na infrastrukturę energetyczną.  - Sytuacja jest dramatyczna, zwłaszcza dla dzieci, dla osób starszych, dla osób, które mieszkają na bardzo wysokich piętrach, w tych wysokich budynkach i nie działają tam windy, nie ma oświetlenia na korytarzach - powiedziała w Polskim Radiu 24 Helena Krajewska z Polskiej Akcji Humanitarnej. 

2026-02-03, 21:33

Ukraina bez ogrzewania w mrozy. "Sytuacja jest dramatyczna"
Wolontariusze rozdają porcje ciepłej zupy oraz pieczywo mieszkańcom Kijowa. Foto: PAP/Vladyslav Musiienko

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Rosja prowadzi zmasowane ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną
  • W Kijowie bez ogrzewania jest ponad tysiąc budynków
  • - Ludzie nie mają już środków na paliwo do generatorów - mówiła Helena Krajewska

Rosja przeprowadziła w nocy z poniedziałku na wtorek największy od początku roku atak na ukraińską energetykę, używając 450 dronów i ponad 60 rakiet. Ostrzały dotknęły m.in. Kijów, Charków i Dniepr, powodując przerwy w dostawach prądu i ogrzewania podczas 20-stopniowych mrozów. W stolicy Ukrainy bez ogrzewania pozostaje 1200 budynków. Minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal informował jeszcze w drugiej połowie stycznia, że siły przeciwnika zniszczyły lub uszkodziły niemal wszystkie elektrownie cieplne w kraju, a większość energii jest produkowana przez trzy elektrownie atomowe.

Z pomocą śpieszą różne organizacje, w tym Polska Akcja Humanitarna, której przedstawiciele są m.in. w Kijowie. Jak mówiła w Polskim Radiu 24 Helena Krajewska, pierwszą myślą jest potrzeba generatorów prądu, ale potrzeb jest wiele więcej. - Jeżeli tracimy dostęp do prądu, jeżeli nagle w domu jest zimno, jeżeli nie ma wody, to musimy znaleźć miejsce, w którym otrzymamy, chociaż ciepłą zupę, jakąś herbatę, w którym będzie przez chwilę cieplej, będzie można naładować telefon - wyjaśniła. Wskazała, że tak właśnie działają "punkty niezłomności", których w Kijowie jest ponad tysiąc. 

Posłuchaj

Helena Krajewska gościem Michała Strzałkowskiego (Świat w powiększeniu) 25:42
+
Dodaj do playlisty

 

Potrzebne składniki do zupy

Tłumaczyła, że te punkty zgłaszają organizacjom swoje potrzeby. - To mogą być składniki do zup, to może być kawa, herbata, to mogą być koce, to mogą być czołówki - wyliczała. Podkreśliła, że niektórzy nie mają w domu dostępu do prądu i ciepła od początku stycznia. Wskazała, że przerwy w dostawie prądu sprawiają, że gdy pojawia się zasilanie, wszyscy chcą naładować swoje urządzenia i "sieć pada bardzo często". - Mieliśmy taką sytuację w weekend. Doszło do awarii bez ataku - wspomniała. - Sytuacja jest dramatyczna, zwłaszcza dla dzieci, dla osób starszych, dla osób, które mieszkają na bardzo wysokich piętrach, w tych wysokich budynkach i nie działają tam windy, nie ma oświetlenia na korytarzach, te osoby są praktycznie odcięte od pomocy - relacjonowała Krajewska. Wskazała, że ciepła i wody potrzebują też instytucje np. szpitale i kostnice czy szkoły. 

Nową formą pomocy, którą uruchamia PAH są karty paliwowe. - Jako organizacja humanitarna nie możemy dostarczać paliwa - powiedziała gościni Polskiego Radia 24. Opłacone karty pozwalają obejść to ograniczenie. - Jeśli ktoś ma generator, potrzeba paliwa, a po prostu ludzi już nie stać - wyjaśniła Krajewska. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej