Wybory samorządowe we Francji. "Rozdrobnienie, podziały i polaryzacja"
Choć socjaliści obronili kluczowe miasta, polityczny obraz Francji pozostaje daleki od stabilności. - Mamy do czynienia z rozdrobnieniem, podziałami i polaryzacją. Każdy ugrał coś dla siebie - powiedziała prof. Karolina Borońska-Hryniewiecka z Polskiej Akademii Nauk.
2026-03-23, 21:40
Najważniejsze informacje w skrócie:
- W niedzielę odbyła się druga tura wyborów samorządowych we Francji
- Komentatorzy widzą w nich pewien prognostyk przyszłorocznej elekcji - wyborów prezydenckich
- Zdaniem prof. Karoliny Borońskiej-Hryniewieckiej "mamy do czynienia z rozdrobnieniem, podziałami i polaryzacją, że w zasadzie każdy ugrał coś dla siebie"
"Zapowiedź niepewności przed wyborami prezydenckimi" - tak, o wyborach samorządowych we Francji, które zakończyły się w niedzielę, napisał dziennik "Le Figaro". Socjaliści utrzymali władzę w kilku dużych miastach, jak Paryż czy Marsylia, ale przegrali w kilku swoich bastionach, między innymi w Clermont Fernand. W mniejszych miastach dominację utrzymała centroprawica, ale sukces ogłosili także narodowcy.
Zdaniem prof. Karoliny Borońskiej-Hryniewieckiej "mamy do czynienia z takim rozdrobnieniem, podziałami i polaryzacją, że w zasadzie każdy ugrał coś dla siebie". - Natomiast oczywiście w tej złożonej sytuacji politycznej, na poziomie lokalnym - bo mówimy o drugiej turze wyborów samorządowych - można zarysować pewne trendy - zaznaczyła ekspertka.
Posłuchaj
Wybory samorządowe we Francji. Socjaliści obronili kluczowe miasta
Jej zdaniem, analizując wyniki wyborów samorządowych we Francji, "warto rozgraniczyć pierwszą turę od drugiej, pod względem natężenia pewnych skrajności". - W pierwszej turze widzieliśmy, że w wielu większych gminach na czoło wysunęły się skrajności - albo Zjednoczenie Narodowe Marine Le Pen, albo Francja Nieujarzmiona Jeana-Luca Melenchona. Natomiast druga tura - i wyniki, które usłyszeliśmy wczoraj wieczorem - pokazała, że te skrajności zostały w pewien sposób ujarzmione. I na pierwsze miejsca merowskie wysunęła się bardziej lewica umiarkowana, czyli socjaliści - podkreśliła rozmówczyni Polskiego Radia 24.
- W zasadzie, patrząc na tę drugą turę, to właśnie oni są głównymi zwycięzcami. A druga tura dotyczyła w zasadzie największych miast. To było pięć procent wszystkich gmin, ale są to gminy największe, obejmujące prawie jedną trzecią ludności Francji. To między innymi Paryż, Lyon, Marsylia, Nicea. I te największe miasta faktycznie ostały się w rękach socjalistów, lewicy, tudzież ekologów w niektórych wypadkach. Skrajna prawica natomiast umocniła się w mniejszych miastach - podsumowała prof. Karolina Borońska-Hryniewiecka.
- Szef MSZ Węgier na linii z Ławrowem podczas spotkań UE. "Nie było twardego dementi"
- Agent Putina na Węgrzech? Orban znalazł obce służby, ale nie z Rosji
- Ziobro broni Orbana i uderza w Tuska. "Cyniczny manipulator"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Robert Bartosewicz