Trump przymila się do Xi Jinpinga. Chce zmylić przeciwnika?
Donald Trump podczas swojej wizyty w Chinach bardzo schlebiał Xi Jinpingowi i nazywał go przyjacielem. - Mam wrażenie, że on gdzieś tam się czai do skoku, do jakiejś gwałtownej zmiany swojej opinii. Być może to jest takie słodzenie, które miałoby - w jego przynajmniej zamyśle - zmylić przeciwnika i dać się mu zaskoczyć jakimiś ruchami, które być może nastąpią, a być może nie - powiedział w audycji "Świat w powiększeniu" dr Mariusz Wolf, amerykanista.
2026-05-15, 22:05
Posłuchaj
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent USA Donald Trump zakończył w piątek wizytę w Chinach i odleciał do Stanów Zjednoczonych
- W Pekinie rozmawiał z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem o dwustronnych relacjach, handlu, wojnie w Iranie i innych kwestiach międzynarodowych. Trump i Xi Jinping
- Amerykański prezydent powiedział też, że zawarł z Chinami "fantastyczne umowy handlowe", ale nie rozwinął tematu. Chwalił też swojego gospodarza, nazywając go przyjacielem i człowiekiem, którego wielce szanuje.
Prezydent USA Donald Trump pozytywnie ocenił swoją wizytę w Chinach, zapowiedział poprawę relacji oraz oświadczył, że obie strony poczyniły szereg uzgodnień i rozwiązały wiele problemów - ogłosiło w piątek MSZ w Pekinie po spotkaniu Trumpa z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.
Prezydent USA Donald Trump ponownie spotkał się w piątek z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem. Tym razem przywódcy rozmawiali podczas spaceru po terenie kompleksu rządowego Zhongnanhai w Pekinie. Pilnie strzeżony kompleks Zhongnanhai jest siedzibą najwyższych przywódców Komunistycznej Partii Chin. Miejsce to okryte jest aurą tajemnicy. Nie ma zbyt wielu publicznie dostępnych informacji na jego temat, a do środka zaproszono wcześniej zaledwie kilku amerykańskich prezydentów.
- Spacer Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w tym parku cesarskim Zhongnanhai, to nie był tylko zwykły spacer dwóch starszych panów, którzy chcieli ze sobą porozmawiać. To jest takie bez słów pokazywanie i przekazywanie światu, że Chiny to nie jest jakiś zwykły kraj, który istnieje 5, 10 czy 15 lat. To jest wielka cywilizacja, to jest stabilność, to jest kultura, to jest coś tak naprawdę wielkiego, z czym świat powinien się liczyć - powiedział Mariusz Wolf. Jego zdaniem również Donald Trump może propagandowo wykorzystać fakt, że to jego zaproszono do Zhongnanhai. - Pokazuje światu czy swoim wyborcom, że wpuszczają go do miejsca, do którego nikt nie wchodził wcześniej, że to on jest tym wybranym - dodał gość "Świata w powiększeniu".
Posłuchaj
"Gdzieś tam się czai do skoku"
Dr Mariusz Wolf zwrócił uwagę, że podczas wizyty prezydenta USA w Chinach Donald Trump bardzo schlebiał Xi Jinpingowi, ale - jak ocenił - to mogła być tylko gra pozorów. - Mam wrażenie, że on gdzieś tam się czai do skoku, do jakiejś gwałtownej zmiany swojej opinii. Być może to jest takie słodzenie, które miałoby - w jego przynajmniej zamyśle - zmylić przeciwnika i dać się mu zaskoczyć jakimiś ruchami, które być może nastąpią, a być może nie - stwierdził.
Prezydent USA powiedział po rozmowach w Pekinie, że chiński przywódca dopytywał go o to, czy będzie bronił Tajwanu, i poruszył z nim temat dostaw amerykańskiej broni na wyspę. Trump oświadczył również, że jeszcze nie podjął decyzji w sprawie odblokowania kolejnej dostawy. Według agencji Reutera wzmogło to niepewność co do dalszego wsparcia Waszyngtonu dla Tajpej. Dr Wolf zauważył, że rozmowy o Tajwanie zbiegły się w czasie z deklaracją Trumpa, że amerykańscy żołnierze nie trafią do Europy w ramach rotacji. - To pozostawia pole do zadania pytania: to co on z nimi zrobi? Gdzie oni pojadą? Czy to są ci żołnierze, którzy będą akurat atakować Tajwan? Oczywiście to jest taka troszeczkę niejasna wizja, ale w moim przekonaniu jest to znacznie ważniejszy przekaz niż jego słowa o przyjaźni - ocenił.
Spotkanie z Xi w kompleksie Zhongnanhai było ostatnim punktem programu wizyty Trumpa w Chinach. Po roboczym lunchu prezydent USA udał się na lotnisko, skąd odleciał do Stanów Zjednoczonych. Trump przebywał w Pekinie od środy. W czwartek spotkał się z Xi w Wielkiej Hali Ludowej i wspólnie z nim zwiedził Świątynię Nieba. Wieczorem tego dnia wziął udział w bankiecie państwowym wydanym na jego cześć.
- Trump i Xi w Pekinie. Wspólne stanowisko USA i Chin ws. Iranu
- Tusk uspokaja po doniesieniach o wojskach USA. "Nie ma wpływu na bezpieczeństwo Polski"
- Ukraina uderza w głąb Rosji. Płonie rafineria w Riazaniu
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak