Rozmowy o Iranie. "Netanjahu wydaje się być trochę bezradny"
Prezydent USA przekazał po środowym spotkaniu z premierem Izraela, że nalegał, by negocjacje z Iranem na temat porozumienia nuklearnego były kontynuowane. - Donald Trump chciałby jakiegoś deala z Iranem takim, jakim on jest. Benjamin Netanjahu chciałby zmiany w Iranie, jeśli chodzi o władzę. Natomiast sąsiedzi, czyli Turcja, Katar, Arabia Saudyjska sprzeciwiają się publicznie temu, żeby były jakiekolwiek działania militarne na odcinku irańskim - tłumaczył w Polskim Radiu 24 Paweł Rakowski, dziennikarz, znawca Bliskiego Wschodu, autor książki "Nowy Bliski Wschód".
2026-02-11, 21:55
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Prezydent USA i premier Izraela rozmawiali w Białym Domu o sytuacji w Iranie
- Donald Trump chce, aby rozmowy z reżimem Ajatollachów w sprawie porozumienia nuklearnego były kontynuowane
- Paweł Rakowski zwrócił uwagę, że cele Trumpa i Netanjahu wobec Iranu są rozbieżne
Prezydent USA Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu zakończyli dwuipółgodzinne spotkanie bez porozumienia w sprawie dalszych działań wobec Iranu. Poinformował o tym w mediach społecznościowych amerykański przywódca. "Nie doszliśmy do żadnych konkretnych ustaleń, poza tym, że nalegałem, aby negocjacje z Iranem były kontynuowane w celu sprawdzenia czy porozumienie może zostać zawarte" - napisał Donald Trump na TruthSocial krótko po zakończeniu spotkania w Białym Domu. Trump i Netanjahu nie odpowiadali wspólnie na pytania dziennikarzy, ani nie pojawili się razem przed kamerami, co stanowiło znaczącą zmianę w stosunku do poprzednich wizyt izraelskiego przywódcy w Waszyngtonie i Mar-a-Lago, gdzie odbywali wspólne konferencje prasowe.
Zmiana reżimu w Iranie jest priorytetem dla Netanjahu i większości izraelskich polityków. Izrael twierdzi, że Teheran pracuje nad budową broni jądrowej, co stanowi zagrożenie dla całego Bliskiego Wschodu. Donald Trump daje do zrozumienia, że preferuje pokojowe rozwiązanie.
Posłuchaj
Rozbieżne cele
Znawca Bliskiego Wschodu Paweł Rakowski powiedział w Polskim Radiu 24, że w kwetii Iranu premier Izraela ma inne cele, niż prezydent USA. - Donald Trump chciałby jakiegoś deala z Iranem takim, jakim on jest. Benjamin Netanjahu chciałby zmiany w Iranie, jeśli chodzi o władzę. Natomiast sąsiedzi, czyli Turcja, Katar, Arabia Saudyjska sprzeciwiają się publicznie temu, żeby były jakiekolwiek działania militarne na odcinku irańskim, bojąc się tego, że konsekwencje mogą być po prostu nieprzewidywalne - powiedział.
Kekspert zwrócił uwagę, że poza środowym spotkaniem Trump z Netanjahu w sprawie Iranu bardzo ważne rozmowy toczyły się także wcześniej. W piątek w stolicy Omanu, Maskacie, wysłannicy prezydenta USA, Steve Witkoff i Jared Kushner, rozmawiali z szefem MSZ Iranu o możliwości wznowienia oficjalnych rokowań na temat irańskiego porozumienia nuklearnego. - To oni bezpośrednio prowadzą rozmowy. Benjamin Netanjahu wydaje się być troszeczkę bezradny. A Kushner i Witkoff opowiadają się publicznie za tym, żeby dać szansę rozmowom - tłumaczył. Paweł Rakowski stwierdził, że jeżeli Amerykanom uda się w jakiś sposób wypracować kompromis z Iranem dotyczący kwestii nuklearnych, to Islamska Republika będzie mogła istnieć.
- Nowy punkt zapalny? Rosja chce tam szpiegować za wszelką cenę. Gra "w chowanego"
- Dziwaczna trasa tankowca "floty cieni". Analitycy nie mogą uwierzyć
- Norweska rakieta na celowniku Rosji. Ta pomyłka mogła wywołać wojnę nuklearną
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Paweł Michalak